Zamknięto nie te kopalnie? Pniówek i Zofiówka nie mają zakażeń koronawirusem

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Kopalnia Zofiówka. Jastrzębie Zdrój, 7 maja 2018 © Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta Kopalnia Zofiówka. Jastrzębie Zdrój, 7 maja 2018 W kopalniach Pniówek i Zofiówka nie ma już ognisk zakażeń koronawirusem; wszyscy pracownicy zostali przebadani – oświadczyła Jastrzębska Spółka Węglowa. Sugestię, że w JSW świadomie dopuszcza się do pracy osoby zarażone koronawirusem, spółka nazwała szarganiem jej dobrego imienia.

Opublikowane w środę wieczorem oświadczenie spółki to odpowiedź na wcześniejsze wypowiedzi posłów Platformy Obywatelskiej Borysa Budki i Wojciecha Saługi, którzy podczas konferencji prasowej w Katowicach ocenili mi.in, że powodem wstrzymania wydobycia w 12 śląskich kopalniach (w tym dwóch w JSW) jest nie epidemia koronawirusa, a próba maskowania następstw wcześniejszych błędów w zarządzaniu.

Posłowie PO uważają za niejasne, dlaczego wstrzymano wydobycie w części kopalń, a nie zrobiono tego w tych zakładach, gdzie wykryto najwięcej przypadków koronawirusa – jak właśnie należące do JSW kopalnie Pniówek i Zofiówka. W odpowiedzi JSW oświadczyła, że w obu zakładach nie ma już ognisk zakażeń.

– Wszyscy pracownicy zostali przebadani. Badaniami zostali objęci także wszyscy pracownicy firm zewnętrznych, które wykonuj± usługi w tych kopalniach. Do pracy są dopuszczane osoby zdrowe, które mają podwójny wynik ujemny badania na obecność koronawirusa – podkreślił rzecznik JSW Sławomir Starzyński.

Wyjaśnił, że decyzja o okresowym wstrzymaniu od 9 do 28 czerwca 2020 roku normalnego cyklu wydobycia węgla w kopalniach Budryk oraz Knurów-Szczygłowice (gdzie zakażeń było dotąd niewiele lub wcale) ma na celu niedopuszczenie do powstania nowych ognisk zarażeń.

“Panowie posłowie Borys Budka i Wojciech Saługa szargają dobre imię Jastrzębskiej Spółki Węglowej twierdząc, że w JSW świadomie dopuszcza się do pracy osoby zarażone koronawirusem. Obaj posłowie wiedzą, jakie działania zostały podjęte przez spółkę, aby zminimalizować ryzyko zarażeń – te informacje przekazywały media, są one umieszczone na stronie internetowej spółki” – czytamy w oświadczeniu JSW.

“Budzi zdziwienie fakt, że śląscy politycy przyłączyli się do grupy hejterów, starających się udowodnić, że kopalnie węgla kamiennego są wylęgarniami koronawirusa, a żądza zysku powoduje, że górnicy wciąż w nich pracują” – ocenili przedstawiciele JSW, zapewniając, że dla zarządu spółki nadrzędnym celem jest dbałość o zdrowie załogi.

“Celem strategicznym jest zachowanie miejsc pracy. Zakłady JSW są źródłem utrzymania dla ok. 20 tys. rodzin górniczych. Jedno miejsce pracy w górnictwie utrzymuje przynajmniej trzy miejsca pracy w otoczeniu górniczym. Przyszłość kilkudziesięciu tysięcy rodzin w regionie śląskim nie powinna być wykorzystywana do stosowania tanich chwytów propagandowych w kampanii wyborczej” – głosi oświadczenie jastrzębskiej spółki.

Według danych JSW, do środy rano zakażenie koronawirusem potwierdzono u 3012 jej pracowników, wobec 2990 raportowanych dobę wcześniej. Kolejnym w tej spółce ogniskiem Sars-CoV-2 okazała się kopalnia Jastrzębie-Bzie, gdzie do wtorku badania przesiewowe dały pozytywny wynik u 226 górników.

W kopalni Pniówek od początku epidemii zakażonych zostało 1589 pracowników, a w kopalni Zofiówka – 1164. W kopalni Borynia choruje 14 osób, a kopalni Budryk 19. W kopalni Knurów-Szczygłowice nie potwierdzono dotąd ani jednego przypadku zakażenia. Kwarantanną jest objętych 195 pracowników JSW.

Czytaj także

100 proc. postojowego dla górników. “Widać, jak grillowana jest kiełbasa wyborcza”

Dlaczego zamyka się kopalnie “Halemba” czy “Budryk”, a działać ma ta, w której choruje 1/3 załogi? “Nie rozumiem tych decyzji”

Morawiecki tłumaczy wysokie postojowe dla górników: Przyczyna zamknięcia kopalń leży po stronie państwa i epidemii

Zostaw komentarz