Z więzień dochodzą krzyki, torturują osadzonych. Dramatyczne relacje z białoruskich aresztów

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Akcja milicji w Mińsku © PAP/EPA / TATYANA ZENKOVICH Akcja milicji w Mińsku

Korespondent “Guardiana” przeprowadził rozmowy z kilkoma osobami, które zostały już wypuszczone z aresztu. Ich relacje są zatrważające. Mówią o nieustannym biciu, rozbieraniu do naga, stłoczeniu w celach, upokorzeniach, których doświadczyli. W mediach społecznościowych pojawiło się tez nagranie, na którym słychać krzyki torturowanych osadzonych.

Jest wśród nich 31-latek, który trafił do czteroosobowej celi, w której było 21 osób. Przetrzymywano go tam dwa dni bez jedzenia, dostawał tylko wodę. Słyszał przez ten czas krzyki bitych przez milicję ludzi. Gdy miał już opuszczać areszt, kazano mu podpisać sfałszowane dokumenty, pobito pałkami i pięściami i wyrzucono na ulicę w środku nocy.

Inna zatrzymana relacjonuje, że razem z mężem została aresztowana w poniedziałek, kiedy szukali swojego syna. Razem z innymi 10 kobietami została zmuszona, by rozebrać się do naga przed kamerami, po czym zabrano je do pokoju, w którym 10 nagich mężczyzn klęczało na podłodze i było torturowanych. Z jej relacji wynika, że wśród aresztowanych jest wielu rodziców, szukających swoich zatrzymanych podczas protestów dzieci. Ona została wypuszczona w czwartek. Jej mąż nadal pozostaje w areszcie.

Igor Rogow, rosyjski aktywista pozarządowej organizacji Otwarta Rosja, spędził w areszcie niecałą dobę. W tym czasie był nieustannie bity. Jak opowiada, nie pozwolono mu skontaktować się z rosyjską ambasadą. – Cały czas boli mnie głowa, słyszę dzwonienie w uszach, mam wstrząs mózgu, kuleję, mam siniaki na cały ciele – mówi.

“Kilkanaście godzin tortur i znęcania się”. Wstrząsająca relacja Polaka wypuszczonego z białoruskiego aresztu

Białoruś: Trzech zatrzymanych Polaków jest już na wolności

Zostaw komentarz