Wstrząsające słowa Latkowskiego w TVP. “Trafiłem na chłopca, z którego skorzystał Zanussi…”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Krzysztof Zanussi © Flickr / flickr.com/photos/cinemazero Krzysztof Zanussi

Sylwester Latkowski zabrał głos po premierze jego dokumentu o pedofilii na antenie TVP. Jego wystąpienie zszokowało innych obecnych w studiu, a także internautów. Dziennikarz przytoczył nazwiska sław, które mają być związane z aferami pedofilskimi w Polsce.

Premiera filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o pedofilii w świecie sław i celebrytów miała miejsce w środę 20 maja na antenie TVP. W samym obrazie śledzimy głównie sprawę “łowców nastolatek” w trójmiejskiej Zatoce Sztuki i sopockich klubach, w których bywają celebryci. W dokumencie głównym wątkiem jest sprawa “Krystka”, który dopuścił się gwałtu na 14-latce, za który do dziś nie odpowiedział. Dziewczyna popełniła samobójstwo kilka lat temu.

O ile sam film nie wzbudził w mediach zbyt dużej sensacji, o tyle wystąpienie Latkowskiego po premierze wywołało prawdziwą burzę. Dziennikarz wspomniał kilka bardzo dużych nazwisk, które mają być zamieszane w afery pedofilskie w Trójmieście i Warszawie. Według sugestii Latkowskiego chodzi m.in. o Krzysztofa Zanussiego, jednego z najbardziej znanych i cenionych polskich reżyserów. Miał on być wplątany w sprawę szajki pedofilskiej w rejonie warszawskiego Dworca Centralnego.

– Wszyscy wiedzą, że ta sprawa dotyczyła jego, że jego nazwisko wypłynęło w śledztwie – mówił Latkowski na temat Zanussiego. – Problem w tym, że dwójka chłopców [ofiar – red.] została wywieziona z Warszawy, a jak wrócili, to już nic nie mówili. Jedną z najważniejszych spraw w sprawie pedofilii prowadził… komisariat policyjny. (…) Trafiłem do chłopca, który miał więcej niż 16 lat, z którego skorzystał Krzysztof Zanussi. Chłopiec miał 16 lat, więc to już nie była pedofilia – kontynuował Latkowski. 

Castingi na najmłodszego chłopca

Latkowski wspomniał także o innej sprawie z Warszawy, która jest jego zdaniem celowo wyciszana przez policję. Jak wyjaśniał dziennikarz na antenie TVP, chodzi o “najważniejszą agencję gejowską w Warszawie” oraz o biseksualnego celebrytę z pierwszych stron gazet. Według Latkowskiego osoba ta jest znana w środowisku z robienia “castingów” z udziałem nieletnich chłopców, spośród których wybiera najmłodszego na swojego kochanka.

– On jest biseksualny. Jak zamawia chłopców, to robi casting. Jest 3 chłopców i on zawsze wybiera najmłodszego. Policja wchodziła tam kilka razy i dokumentowała – mówił Latkowski, po raz kolejny szokując pozostałych gości studia i prowadzącego audycję Michała Adamczyka.

Latkowski nie chciał ujawnić, o kogo dokładnie chodzi, ale wyznał, że rozmawiał o tej sprawie z Edwardem Miszczakiem. Biseksualny celebryta ma być jego podwładnym. – Rozmawiałem z Edwardem Miszczakiem [by przerwać zmowę milczenia w sprawie pedofilii – przyp. red.]. Ta sprawa wybuchła przy okazji afery Kamila Durczoka – wyjaśnił Latkowski.

Przypomnijmy, że to właśnie Sylwester Latkowski był jednym z dziennikarzy tygodnika “Wprost”, który ujawnił skandal z Kamilem Durczokiem.

Zostaw komentarz