„Wróciło Koryto Plus”. Kukiz’15 i Konfederacja przeciw podwyżkom dla posłów

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Krzysztof Bosak © Newspix.pl / TEDI Krzysztof Bosak

Do Sejmu trafił kontrowersyjny projekt ustawy zakładający podwyżki dla osób zajmujących „kierownicze stanowiska państwowe”. Proponowane regulacje dotyczą m.in. wzrostu wynagrodzenia posłów, na co nie zgadzają się Paweł Kukiz i Krzysztof Bosak, którzy skomentowali proponowane zmiany w mediach społecznościowych.

W czwartek Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych przyjęła własny projekt nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących „kierownicze stanowiska państwowe”. Projekt zakłada obliczanie wynagrodzeń poszczególnych osób na podstawie wynagrodzenia zasadniczego sędziego Sądu Najwyższego określonego w stawce podstawowej. I tak, marszałkowskie Sejmu i Senatu będą otrzymywać 1,1-krotność tej kwoty, podobnie premier. Prezydentowi przysługiwać będzie 1,3-krotność, a jego małżonce – 0,9-krotność. Zmiany mają dotknąć także posłów, czego sprzeciwiają się Paweł Kukiz i Krzysztof Bosak.

Kukiz i Bosak o podwyżkach dla posłów

Zdaniem „wygląda na to, że wróciło Koryto Plus”. „Błyskawiczne przejście do drugiego czytania i za moment pewnie uchwalenie. jest zdecydowanie przeciw podwyżkom dla posłów i zwiększeniu partyjnych subwencji w szczycie kryzysu gospodarczego” – podkreślił.

W podobnym tonie wypowiedział się zaznaczając, że nie poprze omawianego w trakcie posiedzenia Sejmu projektu. „Jesteśmy za dobrym wynagradzaniem kadr politycznych, ale nie możemy tego wiązać ze skokiem partii na kasę podatników” – napisał. Były kandydat na prezydenta dodał, że parlamentarzyści nie mogą przegłosowywać wzrostu wynagrodzeń o kilka tysięcy złotych w czasie, gdy „tysiące Polaków mają obcinane wynagrodzenia lub jest zwalniane z pracy”. „Jak można w ogóle wpaść na taki pomysł?” – zapytał retorycznie.

Pensje posłów i senatorów. Co zmienia projekt podwyżek?

Projekt nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe wpłynie nie tylko na pensje premiera czy prezydenta. „Rykoszetem” podwyżki dostaną posłowie i senatorowie. Ledwo w 2018 roku Jarosław Kaczyński ogłosił, że ich pensje zostaną obcięte (i zostały) o 20 proc., a teraz będą zarabiać jeszcze więcej niż przed obniżką.

Według propozycji zawartych w nowelizacji, która trafiła do , posłowie mają zarabiać 0,63 kwoty podstawowego wynagrodzenia sędziego Sądu Najwyższego (około 20 tys. zł brutto miesięcznie). To daje blisko 12,6 tys. zł brutto (12 591,22 zł). Obecnie uposażenie poselskie to niewiele ponad 8 tys. zł brutto. Przed obniżką, którą zarządziła Zjednoczona Prawica, było to około 10 tys. zł.

Awantura w Sejmie. Grzegorz Braun wręczył Elżbiecie Witek prezent. „Proszę to stąd zabrać”

Zostaw komentarz