Wolny dzień w pracy

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Dzień pełen stresu

Zacznij od przypomnienia sobie kilku wczorajszych dni. Tych, w których wciąż miałeś poczucie, że coś gonisz i nie możesz dogonić. Być może Ty jesteś inny, ale w większości przypadków to wygląda tak: pierwsze trzy alarmy przesypiasz, i wstajesz dopiero na ten ostatni, po kilku drzemkach. Jesteś rozespany, więc wypijasz szybciutko kawę, szybki prysznic i pędzisz do roboty. Każdy za wolno jadący samochód, każde czerwone światło są Twoimi wrogami. Poziom stresu rośnie.

Pod robotą trudno już o wolne miejsce parkingowe, więc parkujesz trochę na wariata, bo czas ucieka. Idziesz do pracy zastanawiając się, czy nie dostaniesz mandatu albo czy ktoś Ci nie przerysuje auta.

W pracy słyszysz standardowe „o której to się przychodzi?” i już wiesz, że będziesz miał pod górkę. Zabierasz się więc za swoje zadania, ale przez napięcie nie jesteś się w stanie skupić, więc idzie Ci wolniej niż przypuszczałeś. Boisz się, że się nie wyrobisz. 

ZOBACZ TEŻ: Proste sposoby na zmniejszenie stresu w pracy

Żeby nadgonić stracony czas, rezygnujesz z lunchu i jedziesz na samej kawie. Dwóch kawach, trzech kawach, czterech… Po południu dopada Cię senność i właśnie wtedy uświadamiasz sobie, że zapomniałeś tego jednego papierka, który jest Ci teraz potrzebny. Albo zdjęcia do paszportu, który planowałeś wyrobić po południu, albo listy zakupów spisanej przez dziewczynę. To Cie tak złości, że wydajność jeszcze bardziej spada. Ten głupi drobiazg, o którym zapomniałeś albo zatrzymuje Cię w biurze (bo musisz jeszcze raz coś policzyć/napisać), albo zmusza do przejechania przez dom w drodze do biura paszportowego czy sklepu. 

Miałeś iść na siłownię po pracy, ale w tych okolicznościach… no sam rozumiesz. Są ważniejsze sprawy. 

W końcu wracasz do domu, ale żona/dziewczyna jest na Ciebie zła, więc wolisz już nie mówić, że wieczorem umówiłeś się na małe piwo z kumplem, tylko wysyłasz do niego wiadomość, że “następnym razem” i że “w kontakcie”.

Napięta atmosfera w domu sprawia, że zamiast pogadać o tym, co się zdarzyło i wspólnie zaplanować na spokojnie następny dzień, siadasz przed kompem i grasz w grę, jak zakapturzony bohater mema. Do późna, a gdy już tyłek Cię boli od siedzenia, przenosisz się na kanapę z kanapkami i jeszcze wciągasz trzy odcinki serialu. Ona już poszła spać, więc z seksu też nici. 

Kładziesz się grubo po północy i żeby nie zaspać nastawiasz budzik na 7.00, 7.10, 7.15 i – to już naprawdę ostatni moment, kiedy masz szansę zdążyć – na 7.45. Rano – to samo od nowa.

Cały dzień w stresie

Może ten scenariusz jest nieco przerysowany, ale daję sobie rękę uciąć, że wielu by się pod nim śmiało podpisało. Tak jak ja się podpisuję. Mam takie dni, a czasami tygodnie. A rozwiązanie jest dosyć banalne. Na podstawie lektur badań uczonych sporządziliśmy plan dnia idealnego, takiego w którym dzięki prostym zabiegom eliminujesz wiele najczęstszych stresorów, a drobne modyfikacje pozwolą Ci złagodzić ten stres, który i tak się pojawi. Bo stres jest nie do uniknięcia. Jedyne, co możesz zrobić, to go zmniejszyć. Mniej lub bardziej. Oby bardziej. 

ZOBACZ TEŻ: Czy można oswoić stres?

REKLAMA

 Przepis na dzień bez stresu

7.00 Nastaw budzik

Po pierwsze, przestań się katować tymi eilokrotymi alarmami. Kup sobie tradycyjny budzik bez funkcji drzemki i nastaw na tę godzinę, o której rzeczywiście powinieneś wstać, żeby swobodnie zdążyć. A jeszcze lepiej – ustaw go 10-15 minut wcześniej i rozpocznij dzień od głębokich oddechów. A potem wypij szklankę niegazowanej wody. I do łazienki. Kawa tak naprawdę nie jest Ci jeszcze wcale potrzebna, bo poziom melatoniny jest rano najniższy i nie powinieneś być senny. 

7.45 Zjedz swoje

Przede wszystkim zjedz cokolwiek, ale najlepiej tak skomponuj śniadanie, żeby dostarczyć sobie 21 gramów białka. Ludzie, którzy jedzą tyle na śniadanie, mają wolniejsze tętno przez resztę dnia. Wolne tętno to z kolei spokojniejszy umysł. To co? Jajecznica?

10:30 Pracuj spokojnie, ale efektywnie

Pracuj efektywnie w 60-90-minutowych cyklach. Między nimi rób 15 minut przerwy (ale nie na fajkę, prosimy). Każdy taki segment intensywnej pracy da Ci satysfakcję, bo w godzinę naprawdę można dużo zrobić i przed przerwą popatrzeć na efekty. 

12:30 Weź kwasy Omega-3

Ochronią serce, wspomogą pracę mózgu i poprawią nastrój. Dawka dzienna to co najmniej 1 g.

12:55 Przejdź się

To jest najmniej produktywna pora dnia. Zrób sobie dotleniający mózg spacer na świeżym powietrzu w drodze na lunch albo po nim. Nie masz kafeterii, wyskocz do sklepu i kup chociaż jabłko. 

18:00 Koniec, zamknij kompa

Przepracowani faceci są mniej produktywni i bardziej narażeni na przedwczesną śmierć. A w bliższej perspektywie – wypalenie zawodowe.

18:30 Wyluzuj się w siłowni

Do pracy zabieraj torbę treningową – to zwiększa szanse na dotarcie do siłowni.

19:45 Pogadaj z kimś

Rozmowa z ludźmi, którzy nam dobrze życzą, bardzo szybko obniża poziom stresu.

23:00 Zgaś światło i lulu.

Stałe godziny snu to jeden z najlepszych sposobów na bezsenność. A sen to jeden z najlepszych sposobów na życie bez stresu. Jeśli nie jesteś w łóżku sam, zalecamy seks, albo przynajmniej przytulanie – oksytocyna, która się wyzwala pod wpływem dotyku lub orgazmu, działa usypiająco.

żródło:

Zostaw komentarz