Włosi odkryli, co Szczęsny krzyknął do Rebicia. Po tych słowach został upokorzony

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Mijała właśnie godzina gry Juventusu z Milanem. Turyńczycy prowadzili już 2:0, ale gospodarze atakowali i walczyli o zdobycie bramki kontaktowej. W pewnym momencie, akcji indywidualnej spróbował Ante Rebić, ale skończyła się ona na tym, że piłkę pewnie złapał Wojciech Szczęsny. Reprezentant Polski na udanej interwencji nie poprzestał. Chciał jeszcze dogryźć rywalowi. – Prowadzimy 2:0, nie popisuj się (nie rób z siebie fenomenu, w zależności od tłumaczenia – red.) – krzyknął do Rebicia golkiper “Starej Damy”.

Zobacz wideo Zaskakująca porażka pod koniec sezonu. Milan – Juventus 4:2. Skrót meczu [Eleven Sports]

Szczęsny zaczepił rywala. Kamery nagrały, co do niego powiedział

Jak się później okazało, Szczęsny niepotrzebnie sprowokował przeciwników. W 62. minucie Zlatan Ibrahimović zdobył bowiem bramkę kontaktową, a kilkadziesiąt sekund później Franck Kessie, wykorzystując podanie Ibrahimovicia, doprowadził do wyrównania. Na tym “Rossoneri” jednak nie poprzestali. Mediolańczycy cały czas atakowali, co przyniosło efekt w postaci kolejnych dwóch bramek – Rafaela Leao i… prowokowanego przez Szczęsnego Rebicia. 

Dla Juventusu porażka z Milanem jest szczególnie bolesna. Do końca sezonu pozostało jeszcze 7 spotkań, czyli 21 punktów do zdobycia. Obecnie przewaga turyńczyków nad drugim Lazio wynosi natomiast 7 pkt. To oznacza, że rzymianie wciąż mają szansę na odebranie mistrzostwa Włoch zespołowi Maurizio Sarriego.

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz