Wisła zaczęła sezon od kompromitacji

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Awans był obowiązkiem, ale krakowianie znów szybko skończyli występy w Pucharze Polski. W 1/16 finału wystąpi KSZO Ostrowiec Świętokrzyski z III ligi.

Rok temu krakowianie skompromitowali się z Błękitnymi Stargard, teraz miało być inaczej. Nie było. Prowadzili 1:0, ale rywal z czwartego poziomu odrobił straty.

Artur Skowronek w wyjściowym składzie nie znalazł miejsca dla debiutantów. Na ławce były z kolei trzy nowe twarze w drużynie: Adi Mehremić, Stefan Savić i Fatos Beqiraj. Do przerwy oglądali niezłe spotkanie Białej Gwiazdy, która nie potrafiła wstrzelić się w bramkę. Najlepsze okazje miał Rafał Boguski, zastępujący w roli kapitana Jakuba Błaszczykowskiego. Zawodnik z numerem 9 między innymi zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem, w której znalazł się po złym podaniu przeciwnika.

Wisła przełamała indolencję w 55. minucie. Dobrze od początku dysponowany Jean Carlos Silva wyłożył piłkę Chuce. Wkrótce Skowronek zdecydował się na podwójną zmianę i na boisku zameldowali się Savić z Beqirajem.

Jak równy z równym

Kto myślał, że z nowe nabytki pomogą przypieczętować wygraną w 90 minut, ten się pomylił. Spotkanie się wyrównało, a zamiast kolejnych goli dla Wisły, przyszło trafienie Roberta Majewskiego. Za ostrzeliwanie bramki wziął się Savić, jednak także miał problem z celnością. Później kibice gospodarzy odpalili race i piłkarze zyskali kilka minut na odsapnięcie.

W doliczonym czasie KSZO sensacyjnie zapewniło sobie awans. Na 2:1 podwyższył Szymon Stanisławski.

Spotkania 1/16 finału zaplanowane są pod koniec października, wcześniej odbędzie się losowanie kolejnej rundy. Finał Pucharu Polski ma zostać rozegrany 2 maja w Warszawie.

Sasal wyrzucony

Zaledwie 45 minut drużynę gospodarzy z ławki prowadził Marcin Sasal. Trenerowi nie spodobała się decyzja sędziego i najpierw zobaczył żółtą kartką, a po zakończeniu pierwszej połowy – czerwoną. Poszło o rzekomą pozycję spaloną Michała Maka. Dziennikarze obecni na miejscu relacjonowali jednak, że skrzydłowy krakowian startował z własnej połowy i arbiter miał rację.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Wisła Kraków 2:1 (0:0)

Bramki: Majewski (69.), Stanisławski (90.) – Chuca (55.).

KSZO: Szymkowiak – Głaz, Majewski,  Mężyk,  P. Kaczmarek – Persona, Zaklika, Mąka, Trochim (58. Paluch), M. Kaczmarek (88. Szydłowski) Stanisławski.

Wisła: Buchalik – Burliga, Hoyo-Kowalski, Janicki, Sadlok – Żukow, Boguski (63. Beqiraj) – Silva (71. Plewka), Chuca, Mak (63. Savić) – Buksa.

Żółte kartki: Majewski, Zaklika – Hoyo-Kowalski, Silva.

Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec).

Źródło:

Zostaw komentarz