Więcej zagrożonych biedą na zachodzie Niemiec, mniej na wschodzie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Odsetek osób zagrożonych ubóstwem wzrósł w ciągu minionej dekady we wszystkich zachodnioniemieckich krajach związkowych oraz w Berlinie – wynika z najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden (Destatis), omawianych w piątek przez dzienniki “Frankfurter Allgemeine Zeitung” i “Bild”. Według statystyk poprawiła się natomiast sytuacja mieszkańców wschodnich krajów związkowych RFN.

Najwyższy odsetek osób zagrożonych ubóstwem ma Brema, gdzie wskaźnik ten wynosił w 2019 roku 24,9 proc. To w tym kraju związkowym w minionym dziesięcioleciu liczba osób, którym grozi bieda, najbardziej wzrosła; w 2009 roku było to 20 proc mieszkańców. Za zagrożoną ubóstwem uważana jest osoba, której miesięczny dochód netto w zeszłym roku nie przekraczał 1074 euro, czyli 60 procent średniego dochodu.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emanuel Macron.

Pandemia koronawirusa. Niemcy szybciej się podniosą od Hiszpanów

Różnice zacierają się powoli

W najludniejszym niemieckim kraju związkowym, Nadrenii Północnej–Westfalii, ubóstwem zagrożonych jest 18,5 proc. mieszkańców, a odsetek ten rośnie. Także w Dolnej Saksonii i Kraju Saary wskaźnik ten jest względnie wysoki i wynosi odpowiednio 17,1 proc. i 17 proc. Z tendencją wzrostową. Z kolei w stolicy Niemiec, Berlinie – 19,3 proc.

Obejrzyj: Płaca minimalna. “Skorzysta z tego całe społeczeństwo”

We wschodnich krajach związkowych Niemiec wprawdzie zmniejszył się udział osób zagrożonych ubóstwem, jednak nadal utrzymuje się powyżej średniej. Saksonia-Anhalt to po Bremie drugi kraj z najwyższym odsetkiem takich osób, który wynosi tam 19,5 proc., ale w ciągu minionych dziesięciu lat spadł o dobre dwa punkty procentowe. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim za zagrożonych ubóstwem uważa się 19,4 proc. mieszkańców, podczas gdy w 2009 roku było to 23,1 proc.

W Brandenburgii udział zagrożonych ubóstwem wynosi 15,2 proc. (w 2009 roku – 16,7 proc.), w Saksonii – 17,2 proc. (w 2009 roku było to 19,5 proc.), zaś w Turyngii – 17 proc. (spadek z 18,1 proc. w 2009 roku).

Wyjaśnieniem rosnące dochody i migracja

Najlepiej ze wszystkich krajów związkowych wypada w tym zestawieniu Bawaria, gdzie udział osób zagrożonych biedą to 11,9 proc. (wobec 11,1 proc. w 2009 roku).

Jak zastrzega „FAZ”, nie bez znaczenia dla tych statystyk jest wzrost średnich dochodów mieszkańców Niemiec. Jeszcze w 2015 roku za zagrożoną ubóstwem statystycy uznawali osobę o miesięcznym dochodzie poniżej 942 euro. „Jeśli rosną dochody w społeczeństwie ogółem, co miało miejsce w minionych latach, niektórzy mogą znaleźć się pod progiem, choć nie zarabiają mniej, niż wcześniej” – wyjaśnia gazeta.

Jak dodaje, ważnym powodem, który tłumaczy odmienny rozwój sytuacji na zachodzie i na wschodzie Niemiec, może być migracja. Od 2015 roku w zachodnioniemieckich krajach związkowych liczba imigrantów wzrosła o wiele bardziej, niż na wschodzie. W tej grupie mieszkańców odsetek osób zagrożonych ubóstwem wynosi aż 28 proc., zaś wśród pozostałych – 12 proc. Te wskaźniki utrzymują się na podobnym poziomie od 10 lat. W całych Niemczech odsetek zagrożonych biedą wzrósł w ciągu dziesięciu lat o 1,3 punktu procentowego.

GUS: Ubóstwo skrajne w Polsce spadło do 4,2% w 2019 roku

Źródło:

Deutsche Welle

komentarze

irytujące

Napisz komentarz

1h temu

StefekJak holecka w TVP mówiła, że Niemcy nam zazdroszczą to nie wierzyliście a teraz proszę. Jeszcze przyjdą do Polski na kolanach

1h temu

jarek1074 euro to chyba z 80% polaków nie ma

1h temu

robić biznesy!powinniśmy robić więcej biznesów ze wschodnimi niemcami, mentalnie jest im bliżej do Polski niż do byłego RFN przed zjednoczeniem

Rozwiń komentarze (7)

Źródło:

Zostaw komentarz