W weekend kolejne protesty? KSP ostrzega: wszelkie zgromadzenia będą nielegalne

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

W najbliższą sobotę na placu Defilad w Warszawie ma się odbyć kolejna odsłona tzw. strajku przedsiębiorców. Jeden z propagatorów strajku, kandydat na urząd prezydenta Paweł Tanajno apeluje w mediach społecznościowych, aby demonstrować, zachowując między sobą odległość 2 metrów.

Do tego, czy w weekend mogą odbyć się zgromadzenia, odniósł się rzecznik stołecznej Policji. – Przypominamy, że w myśl obowiązującego prawa nie można organizować zgromadzeń. Ograniczenia dotyczą także zgromadzeń spontanicznych – zaznaczył.

– Podkreślamy, że nie wydano żadnej zgody na organizację zgromadzeń. Wszelkie zgromadzenia będą zgromadzeniami nielegalnymi – oświadczył nadkom. Marczak.

Zakaz organizowania m.in. zgromadzeń pozostaje aktualny wśród obowiązujących w Polsce na czas epidemii obostrzeń. Poprzednia sobotnia demonstracja pod szyldem „strajku przedsiębiorców” wywołała jednak kontrowersje. Prośbę do MSWiA o „poluzowanie” zakazu zapowiedział po niej Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Policjanci w związku z ubiegłotygodniowym zgromadzeniem zatrzymali blisko czterysta osób, w tym pięć procesowo. Wobec zgromadzonych użyli też gazu i siły fizycznej, co – jak wyjaśniła stołeczna Policja – było skutkiem agresji ze strony protestujących i czynnej napaści na funkcjonariuszy. Krytykę ze strony niektórych polityków opozycji parlamentarnej wywołały informacje o zatrzymaniu senatora KO Jacka Burego, które policjanci zdementowali.

Policja podkreślała, że zgromadzenie to, w obliczu panujących obostrzeń, było nielegalne. Głos w sprawie funkcjonariuszy zabrał też szef MSWiA Mariusz Kamiński, stwierdzając, że pod ich adresem narasta kampania oszczerstw i pomówień.

Kamiński w specjalnym liście zapewnił policjantki i policjantów, że jako szef MSWiA działania porządkowe z ubiegłego weekendu w Warszawie uważa za niezbędne i adekwatne do zaistniałej sytuacji. W jego ocenie padające w przestrzeni publicznej oskarżenia wobec Policji są „bezpodstawne i motywowane politycznie”.

(mbr)