Ustępujący mistrz ograny przez Portowców. W doliczonym czasie gry Gerard Badia nie wykorzystał rzutu karnego

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Gerard Badia © Newspix Gerard Badia

Pogoń Szczecin wygrała 1:0 z Piastem Gliwice w meczu 36. kolejki PKO Ekstraklasy. Bramkę dla Portowców zdobył Tomas Podstawski, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Ricardo Nunesa. Piłkarz z RPA pożegnał się z kibicami, bo po sezonie odchodzi z klubu.

>> Wypróbuj „Przegląd Sportowy” w wersji mobilnej. Najlepsze artykuły przeczytasz nie wychodząc z domu

Transparent, okolicznościowe koszulki, fotografia wręczona w przerwie meczu – w ten sposób Pogoń Szczecin żegnała Ricardo Nunesa. Środowe spotkanie z Piastem Gliwice było ostatnim lewego obrońcy na stadionie przy ulicy Twardowskiego, Portugalczyk po sześciu latach opuszcza Portowców. Ale co najważniejsze, koledzy postarali się i w pożegnalnym występie defensora odnieśli pierwsze zwycięstwo w rundzie finałowej.

Oczywiście, sam Nunes przysłużył się pokonaniu Piasta i to wydatnie. To po jego dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tomas Podstawski uderzeniem głową zdobył swoją pierwszą bramkę w trwających rozgrywkach. Kibice Granatowo-Bordowych będą tęsknić za lewą nogą zawodnika urodzonego w 1986 roku. Bezapelacyjnie.

Gdy w drugiej połowie zbiegał do zmiany, kompani z Pogoni utworzyli szpaler. Nunes nie powstrzymał wzruszenia, pojawiły się łzy. Ale tak naprawdę płakać mogliby goście ze Śląska. Zespół trenera Waldemara Fornalika zawiódł, stracił dystans do Lecha Poznań i przed ostatnią kolejką ma niewielkie szanse na wicemistrzostwo kraju. A przecież jeszcze w doliczonym czasie zawodnicy z Gliwic mieli doskonałą szansę, by uniknąć porażki. Po faulu Dantego Stipicy na Patryku Tuszyńskim sędzia Krzysztof Jakubik podyktował karnego. I co? I chorwacki bramkarz sam naprawił, co zepsuł. Pewnie odbił strzał Gerarda Badii i zakończył mecz z 14. czystym kontem w sezonie.

Rywalizacja w Szczecinie nie była porywająca, szczególnie przed przerwą. Dość napisać, że jedyne celne uderzenie miejscowych zakończyło się golem. W drugiej części rywalizacji było lepiej, obie ekipy miały szanse na zmianę rezultatu. Wśród Piasta o gole mogli się pokusić (oczywiście pomijamy karnego) Dominik Steczyk, Piotr Parzyszek czy przede wszystkim Bartosz Rymaniak, natomiast z miejscowych najlepszą okazję miał Paweł Cibicki, który nawet już minął Františaka Placha, ale kopnął w słupek.

Portowcy wreszcie zdobyli trzy punkty, po siedmiu kolejkach bez zwycięstwa. Trener Kosta Runjaic w wyjściowej jedenastce zmieścił czterech młodzieżowców, a i tak zabrakło bohatera starcia ze Śląskiem we Wrocławiu (2:2) – Kacpra Smolińskiego. Za to premierowo w ekstraklasie od początku zagrał 17-letni Hubert Turski, aczkolwiek nie wyróżnił się niczym szczególnym. Natomiast ponownie udanie zaprezentował się 19-letni Maciej Żurawski, który przy odrobinie szczęścia mógł zdobyć bramkę. Jako że w niedzielę status młodzieżowca stracą Sebastian Kowalczyk i Marcin Listkowski, to dobra wiadomość dla Granatowo-Bordowych przed kolejnym sezonem.

Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 1:0 (1:0)

Bramka: Podstawski (21)

Pogoń Szczecin: Dante Stipica – David Stec (39. Konstantinos Triantafyllopoulos), Benedikt Zech, Mariusz Malec, Ricardo Nunes (71. Hubert Matynia) – Tomas Podstawski, Maciej Żurawski, Marcin Listkowski, Sebastian Kowalczyk, Paweł Cibicki – Hubert Turski (68. Kamil Drygas)

Piast Gliwice: Frantisek Plach – Bartosz Rymaniak, Jakub Czerwiński, Uros Korun – Martin Konczkowski (79. Patryk Tuszyński), Tom Hateley (62. Patryk Sokołowski), Tomasz Jodłowiec, Kristopher Vida, Mikkel Kirkeskov – Piotr Parzyszek (68. Gerard Badia), Dominik Steczyk

>> Wypróbuj „Przegląd Sportowy” w wersji mobilnej. Najlepsze artykuły przeczytasz nie wychodząc z domu

Zostaw komentarz