Tylko sześć osób cierpi na tę chorobę. Diana prosi o pomoc w kosztownej operacji nóg

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Kiedy Diana się urodziła, lekarzom rzucił się w oczy tzw. “małpi chwyt”, czyli inaczej ułożone palce u rąk i niezmineralizowane kości. Jej nogi zaczęły się wykrzywiać gdy była w szóstej klasie podstawówki.

W 2012 r. przeszła skomplikowaną operację kręgosłupa, która powstrzymała chorobę przed zaatakowaniem górnej części ciała. Niestety, choroba nie oszczędzała jej nóg. Ciężar jej ciała coraz bardziej naciskał na zdeformowane stawy i niszczył je jeszcze bardziej.

Obecnie zrobienie każdego kroku sprawia Dianie ból. – Dla mnie każdy taki krok to ból, cierpienie, niechęć do stawiania kolejnego. Jakbym miała wbijaną w kości nieskończoną liczbę igieł. Poza tym bardzo trudno utrzymać mi równowagę. Lekko nierówna powierzchnia chodnika lub kamień pod stopami powoduje, że czuję się, jakbym balansowała na cienkiej linie. Nawet ciężko to osobie zdrowej wytłumaczyć – mówi Diana.

W Polsce nikt nie chciał się podjąć operacji nóg Diany. Szansa na powrót do zdrowia pojawiła się dopiero za sprawą amerykańskiego specjalisty od trudnych przypadków ortopedycznych dr Paley’a. Diana odbyła już z nim konsultacje i usłyszała od niego obietnicę, że jej nogi da się wyprostować i będzie mogła chodzić bez odczuwania bólu przy każdym kroku.

Niestety koszt operacji jest wysoki. Operacja jednej nogi, to wydatek ponad pół mln zł. Dlatego Diana prosi o pomoc każdego kto może. Pomóc można na stronie siepomaga.pl.

(dp)

Żródło

Zostaw komentarz