Trener Barcelony skomentował blamaż z Bayernem w Lidze Mistrzów

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Bayern Monachium upokorzył Barcelonę w pierwszej połowie ćwierćfinału Ligi Mistrzów (4:1). “Duma Katalonii” jeszcze nigdy nie straciła tylu goli w 45 minut w europejskich pucharach! A potem było jeszcze gorzej, bo ostatecznie Barcelona przegrała aż 2:8. – Klub potrzebuje zmian i nie mówię tu o trenerze czy piłkarzach – powiedział niemal ze łzami w oczach Gerard Pique. 

Quique Setien o słowach Pique: Jestem tutaj dopiero od niedawna

– Nie będę wchodził w te tematy. Jestem tutaj dopiero od sześciu czy ośmiu miesięcy. Na pewno część z tego, co mówi, jest prawdą – stwierdził po meczu Quique Setien.  – To niesamowicie bolesna porażka. Myślę jednak, że nie zasłużyliśmy na tak dotkliwą przegraną. Czuję ogromną frustrację. Jedyne co mi pozostało, to wyciągnięcie wniosków. I podejmowanie decyzji z myślą o przyszłości klubu. Barca to wielki klub, więc to bardzo boli.

Zobacz wideo Messi ma dość prezesa Barcelony. Czy może odejść? [SEKCJA PIŁKARSKA #54]

Trener Barcelony dodał: – Jest za wcześnie, żebym zadeklarował cokolwiek odnośnie mojej przyszłości. To nie zależy ode mnie. Na pewno jednak była to upokarzająca porażka. 

– Nie mogę powiedzieć niczego mądrego kibicom. Jesteśmy bardzo sfrustrowani, tak samo, jak i to bolesna porażka dla kibiców. Musimy wierzyć, że przyszłość będzie lepsza. Wiem, co oznacza tak wysoka porażka. Trzeba na to spojrzeć z szerszej perspektywy, wiem, że wizerunek trenera cierpi potakiej porażce. Ale nie martwię się teraz o to. Zostaliśmy pokonani przez bardzo dobry zespół, który był dużo lepszy od nas jedynie poza pierwszymi kilkoma minutami.

Według włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano Barcelona już podjęła decyzję o zwolnieniu Setiena. Prezes Josep Maria Bartomeu stwierdził jedynie, że “niektóre decyzje zostały już podjęte”, a niektóre zostaną podjęte w przyszłym tygodniu >>

W półfinałach Ligi Mistrzów zobaczymy: PSG, RB Lipsk, Bayern Monachium oraz wygranego z pary Manchester City/Lyon.

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz