To przez niego zginęła kobieta i trójka jej małych dzieci. Konali w męczarniach

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Eugeniusz S. był kompletnie pijany, kiedy spowodował pożar. – Włączyłem maszynkę i po prostu zasnąłem – tłumaczył w sądzie © . Eugeniusz S. był kompletnie pijany, kiedy spowodował pożar. – Włączyłem maszynkę i po prostu zasnąłem – tłumaczył w sądzie

Upił się, włączył kuchenkę gazową i zasnął. W wywołanym przez niego pożarze zginęła kobieta i trójka jej małych dzieci. Konali w męczarniach, dusząc się czadem. Sprawca pożaru Eugeniusz S. (61 l.) próbował przekonać prokuratora, że 2 lata więzienia to wystarczająca kara za śmierć 4 osób. Nic z tego! Właśnie stanął przed sądem.

Do tragedii doszło w październiku zeszłego roku w Inowrocławiu. Kompletnie pijany Eugeniusz S. zostawił włączoną kuchenkę gazową i zasnął. Naprzeciwko mieszkała Monika S. (†31 l.) i jej trzy córeczki – dwumiesięczna Lenka, Oliwka (†4 l.) i Zuzia (†5 l.). Matka poczuła dym i zorientowała się, że w budynku wybuchł pożar. Drzwi na klatkę schodową nie dało się otworzyć, bo za nimi szalały płomienie. Kobieta próbowała uciec z dziećmi przez okno, ale nie zdołała sforsować zamontowanych w oknach krat. Ona i jej córeczki umierały w strasznych męczarniach. Strażacy wynieśli ofiary z płonącego mieszkania i próbowali je reanimować, ale bezskutecznie.

Eugeniusz S. przyznał się do winy. – Włączyłem maszynkę i po prostu zasnąłem – tłumaczył przed sądem. Przeprosił rodzinę zmarłych i mieszkańców kamienicy. Prosił o wybaczenie. Chciał dobrowolnie pójść do więzienia na 2 lata, ale prokurator uznał to za zbyt niską karę. Eugeniuszowi S. grozi 6 lat za kratkami.

Teraz możesz czytać FAKT bez wychodzenia z domu! Pobierz najnowsze wydanie gazety i bądź zawsze na bieżąco

Zobacz też:

3-letnie bliźniaczki spłonęły żywcem. “Trzymały się za rączki”

Nie daliśmy się podpalaczowi!

Damar służył w armii i zagrał wierzchowca Bohuna

Zostaw komentarz