Tato, no kuuup mi!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Dzieci to zaskakująco sprytne stworzonka. Bardzo szybko uczą się, jakie taktyki są najskuteczniejsze, żeby zdobyć to, na co akurat mają ochotę. A miewają ochotę na rzeczy, które naprawdę nie są dla nich dobre. A Ty naprawdę wiesz lepiej, co może im zaszkodzić.

Naucz się odmawiać dziecku, a wyrośnie na zdrowego człowieka. 

Upór: Tato, kup mi, kup mi, kup mi… kup mi!

Pierwsza zasada – zachowuj spokój w miejscu publicznym. Nie daj się złamać tylko dlatego, że chcesz uniknąć sceny w miejscu publicznym. Pamiętaj, że dzieci bardzo szybko uczą się to wykorzystywać i następnym razem scenę w supermarkecie masz jak w banku. Powiedz: “Możesz mnie prosić sto razy, a moja odpowiedź będzie taka sama – nie. Zacznij liczyć. Kiedy dojdziesz do stu, poproś jeszcze raz, a usłyszysz – nie”.

ZOBACZ TEŻ: Czego nie wolno robić przy dziecku

REKLAMA

Szukanie sojusznika: Nie to nie, mama mi kupi…

Nigdy nie kłóćcie się przy dziecku. Rodzice powinni prezentować spójny front, nawet jeśli masz inne zdanie. Jeżeli dziecko tym razem wygrało bitwę i mama się jednak złamała, Ty powinieneś dążyć do wygrania wojny, mówiąc: “Tym razem OK, natomiast będziemy jeszcze rozmawiać z mamą na ten temat i następnym razem nasza decyzja może być inna”.

Na twardziela: Nie ruszę się stąd, dopóki mi nie kupisz tego batonika

Spróbuj stopniować utratę przywilejów: “Jeżeli nie ruszysz się stąd za dwie minuty, nie będzie dzisiaj dobranocki”. Kolejne dwie minuty – szlaban na dobranockę (albo na coś równie atrakcyjnego) w następnym dniu.

SPRAWDŹ TEŻ: Jak być młodym tatą i nie zwariować?

Pochlebstw: Proooooszę, jesteś najlepszym tatą na świecie

Nie daj się wziąć pod włos. Powiedz spokojnie: “Oczywiście że jestem. A to dlatego, że dbam o ciebie i nie pozwalam ci na rzeczy, które są dla ciebie niedobre”.

Groźby: Nie będę cię już kochać

Możesz powiedzieć: “Nie wierzę, że mnie nienawidzisz. Ja na przykład bardzo Cię kocham”.

Histeria: Aaaaaa!

Weź płaczące dziecko na ręce i, przytulając, wynieś szybko ze sklepu. Podyskutujcie, jak się uspokoi, bo teraz nie ma to najmniejszego sensu – Twoje słowa do niego nie dotrą.

żródło:

Zostaw komentarz