Szwedzi nie mają wątpliwości przed meczem z Lechem. “Wygra trzy, cztery do zera”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Lech Poznań w 1. rundzie eliminacji Ligi Europy pokonał łotewską Valmierę 3:0, dzięki czemu w kolejnej rundzie zmierzy się na wyjeździe ze szwedzkim Hammarby. Delikatnym faworytem do awansu są gospodarze, dlatego tym bardziej mogą dziwić słowa Piotra Piotrowicza. 

Zobacz wideo

– Tutejsze media od razu skazały Hammarby na porażkę. W Szwecji bardzo skromnie ocenia się szanse swoich klubów. Drużyny są niedoceniane. Jest trochę inaczej niż w Polsce, gdzie nadzieje są duże, a później przychodzi spodziewany zawód i szydera – porównuje Piotrowicz. – Lech odbierany jest jako klub o wiele mocniejszy i lepszy, który przyjedzie zlać Hammarby trzy lub cztery do zera – stwierdził były trener pracujący w Hammarby i zawodnik kilku szwedzkich klubów w rozmowie ze “Sportowymi Faktami”.

“Lech Poznań będzie przeważał”

Piotrowicz uważa, że Lech powinien zwrócić uwagę przede wszystkim na stałe fragmenty gry Hammarby i strzały z dystansu rywali. – Lech na pewno lepiej radzi sobie w rozgrywaniu akcji. Poziomem i stylem gry jest zbliżony do Hammarby. Myślę, że Lech będzie przeważał. Spodziewam się otwartego meczu – uważa.

Lech Poznań zmierzy się z drużyną ze Szwecji w europejskich pucharach po raz czwarty. Nie spotykał się tak często z rywalami z żadnego innego kraju i jak do tej pory zawsze odpadał. Po raz ostatni takie starcie miało miejsce w 2012 roku z AIK – po porażce 0:3 na wyjeździe ekipa prowadzona wówczas przez Mariusza Rumaka wygrała u siebie tylko 1:0 w starciu III rundy eliminacji. Tym razem o awansie zdecyduje tylko jeden mecz.

Zostaw komentarz