Szumowski o ogniskach koronawirusa: Będą wybuchały w…

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Minister zdrowia Łukasz Szumowski © Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta Minister zdrowia Łukasz Szumowski

– Będą wybuchały ogniska w najbliższych miesiącach, dopóki nie zlikwidujemy wirusa – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. – Nawet w tym ogromnym ognisku u górników liczba dodatnich wyników była poniżej 7 proc. To pokazuje, że ta ilość wirusa, która się znajduje w Polsce, nie jest taka jak w Hiszpanii, Włoszech czy Francji – podkreślił.

Łukasz Szumowski komentował w Polsat News kontrowersje dotyczące grantów z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które otrzymywał brat ministra zdrowia. – Zarzuty są nie na miejscu, niepoważne, świadczą o ataku politycznym. Koincydencja ataków na mnie, na moją rodzinę, brata, żonę nie bierze się z niczego. Mamy kalendarz wybory, jaki mamy. W żadnym z artykułów publikowanych przez prasę nie ma zarzutów, że  gdzieś popełniłem przestępstwo – powiedział Szumowski. – Jak widać SMS-y przychodziły od wielu osób i to, że pan poseł Neumann przysłał SMS-a, to bardzo dobrze, tak powinien zrobić. Bo jeśli wtedy wiedział, że ma coś do zaoferowania Ministerstwu Zdrowia, to powinien tego SMS-a przysłać.

Szumowski podkreślał, że nigdy – także, gdy był wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego – nie nadzorował NCBR. Na pytanie, czy był jakikolwiek kontakt między Szumowskim a ekspertami, którzy podejmowali decyzje ws. dotacji, odpowiedział. – No skąd, to byłby kryminał, w ogóle nie dotykałem się żadnej sprawy związanej z NCBR – powiedział.

Koronawirus. Łukasz Szumowski o nowych przypadkach: Te liczby spadną gwałtownie

Szumowski odniósł się też do informacji Ministerstwa Zdrowia o kolejnych 471 przypadkach zakażenia koronawirusem. – Jeśli byśmy pominęli ogromne ognisko, które było w kopalniach, to myślę, że w pozostałych częściach epidemia już wygasa. To ognisko bardzo szybko zaczęliśmy opanowywać – powiedział. Minister zdrowia powiedział, że “gdy zakończy się akcja wymazywana, testowania, te liczby spadną gwałtownie”. 

– Będą wybuchały ogniska w najbliższych miesiącach, dopóki nie zlikwidujemy wirusa – przyznał. Jak dodał, problem nie leży w testach. – Liczba osób, które miały kontakt z wirusem jest na poziomie 1,5 do 2 proc. Jeżeli robimy 30 tys. testów na dobę, to mamy liczbę dodatnich wyników na poziomie między 2 a 3 proc. Nawet w tym ogromnym ognisku u górników liczba dodatnich wyników była poniżej 7 proc. To pokazuje, że ta ilość wirusa, która się znajduje w Polsce, nie jest taka jak w Hiszpanii, Włoszech czy Francji – powiedział.

Minister zdrowia był pytany, czy jest rozważane zniesienie nakazu noszenia maseczek w konkretnych regionach. Powiedział, że w przyszłym tygodniu zostanie podana informacje w tej sprawie.

Zostaw komentarz