Śląsk: “Nastroje w regionie nie są dobre. Nie spodziewaliśmy się hejtu”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Zdjęcie ilustracyjne © Arkadiusz Lawrywianiec/Gazeta Polska Zdjęcie ilustracyjne

“Nastroje w regionie nie są dobre, nie spodziewaliśmy się takiego hejtu w związku z dużą liczbą zakażeń koronawirusem” – powiedział szef śląsko-dąbrowskiej “Solidarności” Dominik Kolorz. “Jak ogniska zakażeń zostaną opanowane, to Śląsk będzie najbezpieczniejszym regionem w Polsce” – dodał.

Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej “S” przyznał, że w ostatnim czasie górnicy, tak jak i cały region śląski, spotkali się z hejtem ze względu na wysoką liczbę zakażeń.

– Nastroje są niedobre. Nie spodziewaliśmy się takich negatywnych reakcji, jak np. odmawianie ludziom ze Śląska możliwości przyjazdu na letnie wakacje, a to się dzieje. To jest bardzo przykre i niefajne. My, tutaj na Śląsku, nie raz dawaliśmy wyraz solidarności z innymi ludźmi i oczekiwalibyśmy tego samego

 – podkreślił Kolorz.

Zwrócił uwagę, że “gdyby masowo badać inne grupy zawodowe, to pewnie mielibyśmy zupełnie inny obraz pandemii w Polsce”. “Jak wszystkie te ogniska zostaną opanowane, to Śląsk będzie najbardziej bezpiecznym regionem w kraju” – przekonywał.

Szef śląsko-dąbrowskiej “Solidarności” tłumaczył też, że podjęta w ubiegłym tygodniu decyzja o wstrzymaniu lub ograniczeniu wydobycia w 12 kopalniach nie oznacza, że one bezwzględnie wstrzymały prace.

– To nie jest tak, jak niektóre media przekazują, że kopalnie bezwzględnie wstrzymały wydobycie. Zdecydowana większość kopalń pracuje na zasadzie, że część pracowników jest na postojowym, a część utrzymuje ruch i utrzymuje wydobycie

 – powiedział.

Dodał, że w zależności od kopalni – od 50 do 60 proc. górników pracuje, a pozostali są na tzw. postojowym. Jak mówił, w przypadku przedłużenia ograniczeń związanych z wydobyciem, praca będzie się odbywała zgodnie z wewnętrznymi uzgodnieniami, w systemie rotacyjnym. “Będzie rotacja pracowników, którzy są na postojowym i tych, którzy pracują” – wyjaśnił Kolorz.

Górnicy to ponad połowa z ok. 11,5 tys. wszystkich osób zarażonych w woj. śląskim (blisko 3,5 tys. osób wyzdrowiało) i niespełna 20 proc. z ponad 30,7 tys. osób zakażonych w całej Polsce. Śląskie jest województwem o największej w Polsce liczbie potwierdzonych zakażeń.

Aby zapobiec tworzeniu kolejnych ognisk SARS-CoV-2, w ubiegłym tygodniu zdecydowano o trzytygodniowym wstrzymaniu lub ograniczeniu wydobycia w 12 kopalniach. W czasie postoju kopalń górnicy otrzymują 100 proc. wynagrodzenia

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Zostaw komentarz