Sentymentalna Marta Linkiewicz buja się na łódce “Śnieżynce” i wspomina stare czasy: “CUTE PULPET”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Po słynnej akcji “w autokarze” Marta Linkiewicz stała się jedną z najbardziej hejtowanych osób w Polsce. Jej ekstatyczne wspomnienia upojnego wieczoru z czarnoskórymi raperami z jakiegoś powodu wywołały wyjątkowe oburzenie w społeczeństwie. Przebojowa fanka Rae Sremmurd miała jednak w poważaniu opinie innych i dalej robiła to, co jej się żywnie podoba. Pasje Marty nadal oscylowały więc między alkoholem i narkotykami a sikaniem na dywany hotelowe.

Trzeba jednak przyznać, że w “patorelacjach” prowadzonych na Snapchacie, a później na InstaStory Linkiewicz zdarzało się przemycać zabawne żarty (gdy akurat była w stanie coś wybełkotać) i widać było, że drzemie w niej pewnego rodzaju potencjał. Nie można było też odmówić jej też osobliwej charyzmy.

bCAkFwLH

Punktem zwrotnym w zwariowanym życiu Linkiewicz było wzięcie udziału w Fame MMA. Martusia złapała sportowego bakcyla i zaczęła regularnie chodzić na siłownię. Skończyła z używkami i przeszła zewnętrzną oraz, jak wnioskujemy, wewnętrzną metamorfozę.

Zafiksowana na swojej nienagannej sylwetce Linki wspominała ostatnio “stare czasy” bujając się na łódce o uroczej, acz dwuznacznej nawie “Śnieżynka” (co musiało budzić miłe wspomnienia z kokainowych eskapad). Patrząc na zdjęcia z przeszłości określiła się mianem “cute pulpeta”.

Zgadzacie się?

bCAkFwLN
bCAkFwLO
bCAkFwMi

żródło:

Zostaw komentarz