Sensacja w Lidze Mistrzów! Lyon upokorzył Guardiolę i Manchester City w ćwierćfinale

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Olympique Lyon lepsze od Manchesteru City w ćwierćfinale Ligi Mistrzów © twitter.com/ChampionsLeague Olympique Lyon lepsze od Manchesteru City w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

Trener Manchesteru City Pep Guardiola już dziewięć lat czeka na ponowne wygranie Ligi Mistrzów i… jeszcze poczeka. Wicemistrzowie Anglii sensacyjnie przegrali z Olympique Lyon 1:3 i to Francuzi zagrają z Bayernem Monachium o wielki finał Champions League!

W ostatnim ćwierćfinale turnieju Ligi Mistrzów w Portugalii faworyt był jeden – Manchester City. Piłkarzom Olympique Lyon w starciu z „Obywatelami” miała przypaść rola statystów. Tyle, że Francuzi nic sobie z tych prognoz nie robili. Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Rudi Garcia twierdził, że jego gracze nie mają nic do stracenia i przypominał, że w poprzedniej rundzie Lyon wyeliminował innego wielkiego faworyta tej edycji Champion League – Juventus oraz dodawał, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a jego piłkarze przyjechali do Lizbony po to, by spełnić swoje marzenia.

Słowa szkoleniowca Olympique już w 3. minucie mógł zweryfikować Raheem Sterling, ale pożar we francuskim polu karnym ugasił były obrońca Wisły Kraków – Marcelo, który wywalił piłkę na rzut rożny.

Anglicy grali tak, jak lubi ich trener – długo, spokojnie rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym, by nagle przyśpieszyć akcję. Mieli przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Lyon nastawił się na kontry. I 24. minucie ta taktyka przyniosła efekt. Długą piłkę z własnej połowy do Karla Ekambiego zagrał Fernando Marcal. W kierunku Ekambiego ruszyli bramkarz City Ederson i Eric Garcia. Obrońca był szybszy i wybił piłkę spod nóg Kameruńczyka. Jednak miał pecha, bo ta trafiła do Maxwela Corneta, który bez przyjęcia strzelił do siatki.

Było to już czwarte trafienie napastnika z Wybrzeża Kości Słoniowej w trzecim meczu przeciwko City. Poprzednie trzy gole Iworyjczyk zdobył w dwóch spotkaniach fazy grupowej poprzedniej edycji LM.

Kevin De Bruyne doprowadził do wyrównania

Wicemistrzowie Anglii szybko otrząsnęli się z szoku i ruszyli do odrabiania strat. W polu karnym Lyonu co chwilę się kotłowało. Kilku świetnych okazji nie wykorzystał Sterling. Inna sprawa, że kapitalnie w bramce Olympique spisywał się Anthony Lopes. Portugalczyk w 30 minucie dwiema cudownymi paradami uchronił swój zespół od utraty gola.

Od początku drugiej połowy Manchester zepchnął rywali do rozpaczliwej obrony. W 60. minucie potężnie huknął najlepszy w ich szeregach Kevin De Bruyne, ale znów zaporą nie do pokonania był Lopes. W 66. minucie poważny błąd popełnił Marcelo, który tuż przed polem karnym sfaulował Gabriela Jesusa. Rzut wolny. Do piłki podszedł specjalista od stałych fragmentów De Bruyne, który tym razem jednak się pomylił i posłał piłkę nad poprzeczką. Belg zrehabilitował się trzy minuty później, kiedy po podaniu Sterlinga, pięknym technicznym strzałem doprowadził do wyrównania.

Moussa Dembele zadał decydujący cios Manchesterowi

Francuzi nie mieli już czego bronić i ruszyli do przodu. Karnego domagał się Cornet, a chwilę później Memphisa Depay’a uprzedził Ederson. W rewanżu Jesus potężnie uderzył w krótki róg, ale Lopes efektownie interweniował.

Kiedy wydawało się, że drugi gol dla Anglików wisi w powietrzu, fatalny błąd popełnił Aymeric Laporte, który zagrał pod nogi jednego z graczy Lyonu. Piłka trafiła do Moussy Dembele, a wprowadzony na boisko cztery minuty wcześniej Francuz posłał futbolówkę, między nogami Edersona, do bramki. Pepe Guardiola z rozpaczy padł na kolana i z niedowierzaniem machnął ręką.

Losy meczu mógł odwrócić Sterling, ale z dwóch metrów przeniósł piłkę nad bramką. W 87. minucie Anglików dobił Dembele i to co niewiarygodne stało się faktem!

                            

Manchester City – Olympique Lyon 1:3

0:1 Cornet 24. min, 1:1 De Bruyne 69. min, 1:2 Dembele 79. min, 1:3 Dembele 87. min

Czytaj również: Bawarska demolka w Lidze Mistrzów

Czytaj również: Wielki mecz Bayernu w Lidze Mistrzów. Barcelona upokorzona na Estadio da Luz

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Zostaw komentarz