Satsback, czyli jak zarabiać bitcoiny podczas codziennych zakupów.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

W filozofii już od starożytności istnieje podział na wiedzę zdobytą z książek i wiedzę zdobytą przez poznanie, czy doświadczanie czegoś na własnej skórze. To rozróżnienie na tzw. knowledge by acquaintance (wiedza z doświadczenia) oraz knowledge by description (wiedza z książek) najpełniej zobrazował i opisał Bertrand Russell w swoich książkach z początku XX wieku. Poznawanie z wykorzystaniem empiryki, jeśli istnieje taka możliwość, jest dużo lepszym sposobem na prawdziwe zrozumienie nowego obszaru, niż czytanie o nim.

Prosty przykład. Wyobraźmy sobie sytuację, w której zaczynamy prezentację programu Skype od wytłumaczenia komuś, jak on działa, poinformowania go, że musi założyć konto, ustawić profil, co kliknąć i gdzie, co wpisać, żeby dodać nowy kontakt i zadzwonić. Możemy mieć nawet do tego przepiękna prezentację. Czy nie lepiej, zamiast tego, posadzić go przed komputerem, założyć z nim profil i połączyć się z babcią mieszkającą na drugim końcu świata? Zresztą co tu dużo opowiadać, czy ktokolwiek lubi korzystać z instrukcji obsługi przed uruchomieniem nowej konsoli?

Wygląda na to, że podobnie jest z bitcoinem – żeby go w pełni docenić, trzeba go doświadczyć.

Tu niestety pojawia się problem. Zazwyczaj ciężko jest namówić kogoś na wydawanie pieniędzy na coś, czego nie rozumie. Czy zatem nie idealnym rozwiązaniem jest zachęcenie kogoś do “zanurkowania” w bitcoina z pomocą czynności, którą i tak często wykonuje, jak np. zakupy online? W końcu nawet Andreas M. Antonopoulos szczerze namawia, w jednym ze swoich bardziej znanych wystąpień, “Nie kupuj bitcoina, zarabiaj go!”.

W poprzednich artykułach na temat serwisów typu satsback tutaj i tutaj, pisaliśmy m.in. o tym, że jest to forma DCA (Dollar Cost Averaging) w bitcoinie, jednak w przeciwieństwie do DCA (które i tak znacznie obniża ryzyko związane z timingiem), używanie tego typu serwisu nie wymaga wkładu żadnych środków w samego bitcoina, co może być szczególnie ważne dla nowych użytkowników. Można zacząć przygodę z bitcoinem niejako przy okazji. Zamiast kupować BTC po 19 000 dolarów za sztukę, można na początku zdobywać go dodatkowo, natomiast w trakcie użytkowania takiego serwisu, również poznać zasady dotyczące bezpiecznego przechowywania kryptowalut czy nauczyć się obsługi Lightning Network. To knowledge by acquaintance w czystej formie.

W czasach gdy pod osłoną zwalczania efektów pandemii, rządy na całym świecie przyspieszyły dewaluację walut narodowych (w ubiegłym tygodniu waluta narodowa Libanu straciła w kilka dni 40% swojej wartości, co było głównym powodem masowych protestów), każda wiedza dotycząca bitcoina może okazać się bardzo praktyczna.

Jak zatem działają serwisy typu Satsback i dlaczego każdy wygrywa?

Zasada działania jest banalnie prosta. Korzystając z programów partnerskich, serwisy pomagają poszczególnym firmom generować sprzedaż, kierując klientów na ich strony. Sklepy oddają w zamian część swojej marży. Następnie serwisy typu satsback większą część przekazanej kwoty zwracają użytkownikowi w postaci satoshi, mniejszą natomiast przeznaczają na działanie serwisu (wartości mogą różnić się w zależności od serwisu).

Przykład?

No właśnie, przecież nie ma to jak knowledge by acquaintance, więc do rzeczy. Miałem ostatnio okazję przetestować Satsback.com podczas trwających testów zamkniętej wersji beta. Tak się złożyło, że moja rodzina była w panicznej potrzebie posiadania nowej suszarki do ubrań, takiej zwykłej – stojącej. Postanowiłem zatem kupić ją przez Allegro i przy okazji przetestować Satsback. Co prawda Allegro daje stosunkowo niewielki cashback, do 2%, ale na testy w sam raz. Wszedłem na stronę serwisu i zalogowałem się.

Satsback logowanie

Satsback logowanie

Następnie wybrałem Allegro spośród partnerów umieszczonych poniżej

Satsback partnerzy

Satsback partnerzy

Do sklepu przeszedłem ze strony serwisu za pośrednictwem specjalnego, indywidualnego linku, w związku z czym, Allegro powiadomi Satsback o kwocie, jaką wydałem na zakupy podczas tej sesji. Należy podkreślić jednak, że Satsback nie jest na żadnym kroku informowany, “co zostało zakupione”, tylko “za ile”.

Zakupiłem suszarkę w niedzielę o godzinie 22:00. W poniedziałek o godzinie 9:00 rano otrzymałem od Satsback maila z potwierdzeniem zaksięgowania zakupu (zazwyczaj chwilę to trwa). Wszedłem w panel.

Satsback panel

Satsback panel

2411 satoshi (nie była to droga suszarka) znalazło się w moim saldzie oczekującym. Skąd podział na “oczekujące saldo” i “dostępne saldo”? O to samo zapytałem twórcę Satsback.com – Tomka Chojnackiego (z którym mamy też w planie dłuższy wywiad).

“Wszystko w związku z 14 dniowym okresem ochronnym zapewnionym przez polskie prawo na ewentualny zwrot towaru przy zakupach online. Dopiero kiedy otrzymamy sygnał od sklepu, że towar nie został zwrócony, Satsback kupuje i przekazuje satoshi na konto użytkownika. Warto pamiętać też, że kwota satoshi podana zaraz po zakupie jest kwotą przybliżoną. Dokładna kwota określana jest w dniu zakupu satoshi dla użytkownika, czyli w momencie otrzymania wspomnianego potwierdzenia, może się więc nieco różnić od tej pierwszej, w zależności od wahań kursu” – tłumaczy Tomek.

Koniec historii i szczęśliwe zakończenie

Mam suszarkę i trochę satoshi, choć cena za towar była dokładnie taka sama, jaką musiałbym zapłacić, nie używając Satsback.com. Za kilka tygodni będę te satoshi mógł wypłacić z pomocą portfela obsługującego Lightning Network i lnurl (np. Blue Wallet, Phoenix Wallet lub Wallet of Satoshi) skanując wygenerowany kod QR. Nawet najmniejszą kwotę, nawet te 2411 satoshi. Prościej być nie mogło.

Pewnie myślicie, trochę dziwny ten artykuł, najpierw autor pisze o tym, jak ważna jest praktyka a później, zamiast dać mi skorzystać z serwisu, opisuje jak działa. Istnieje znacząca różnica, po pierwsze na tyle pozwala mi forma artykułu, po drugie, to jednak nie instrukcja obsługi a zapis moich doświadczeń. Teraz czas na Wasze. Do kolejki na korzystanie z serwisu można zapisać się na Satsback.com/pl i po przyznaniu dostępu wypróbować samemu. Choć dopracowanie wszystkich funkcji z pewnością jeszcze chwilę potrwa, nie ma to przecież jak knowledge by acquaintance.

Powodzenia w oszczędzaniu satoshi przy okazji zakupów online!

Autor: Jacek Kubiak

Źródło:

Zostaw komentarz