Samorządy apelują do rządu o badanie pracowników oświaty na obecność koronawirusa

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
  • Testy na koronawirusa przeprowadzone u wszystkich pracowników przedszkoli i żłobków w Łodzi pokazały, że blisko 14 proc. z nich miało pozytywny lub budzący wątpliwości wynik
  • Dlatego prezydenci największych polskich miast apelują do rządu, by takim badaniami objąć wszystkich pracowników oświatowych w całej Polsce, mających styczność z najmłodszymi
  • W Warszawie do miejskich żłobków przyszło pierwszego dnia po ponownym otwarciu tylko 15 proc. dzieci, a do przedszkoli i oddziałach przedszkolnych – ok. 10 proc. ich podopiecznych

Powodem do wystosowania takiego apelu są wyniki testów na COVID-19, przeprowadzone w Łodzi. Decyzją władz tego miasta przebadanych zostało 3337 pracowników żłobków i przedszkoli, które miały zostać otwarte 18 maja. Wyniki testów okazały się niepokojące. Testy dały wynik pozytywny albo budzący wątpliwości u 456 przebadanych osób. W związku z tym w poniedziałek w Łodzi otwarto tylko jeden żłobek i 31 przedszkoli.

“Liczymy, że bezpieczeństwo wszystkich obywateli zwycięży”

– Wyniki testów pokazały, że blisko 14 proc. przebadanych pracowników miało pozytywny lub wątpliwy wynik badań. Apelujemy do rządu, żeby wydał dyspozycję Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu o skierowaniu na badania testami genetycznymi wszystkich pracowników żłobków i pracowników oświaty, mających bezpośredni kontakt z dziećmi – mówił dziś w Warszawie Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i przewodniczący Unii Metropolii Polskich.

– Także ja wystąpiłam do wojewody z apelem, żeby robić badania. Liczymy, że bezpieczeństwo wszystkich obywateli zwycięży – dodała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Żądamy przeprowadzenia przez rząd obowiązkowych testów na COVID-19 u pracowników żłobków, przedszkoli i szkół. To jest kwestia odpowiedzialności, musimy zadbać o bezpieczeństwo personelu, dzieci i ich rodziców – wtórował jej Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

ZOBACZ TEŻ: Trzaskowski: metodologia liczenia ofiar koronawirusa jest bardzo niejasna

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy podkreślił, że prezydenci apelują o testy dla pracowników oświaty również w imieniu włodarzy mniejszych miast i wsi. – Wszyscy mamy takie same problemy. Rząd odwrócił się plecami do pielęgniarek, lekarzy, a także do tych wszystkich, którzy pracują w żłobkach i przedszkolach. Decyzja rządu o otwarciu placówek nie była konsultowana z samorządami, na które została przerzucona cała odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, rodzicom i personelowi placówek – tłumaczył Trzaskowski.

Niska frekwencja w żłobkach i przedszkolach

W samej Warszawie w przedszkolach i żłobkach pracuje 16 tys. osób. W związku z decyzją rządu z 30 kwietnia br. o ich otwarciu, w wydanych wytycznych sanitarnych nie została uwzględniona konieczność przeprowadzania badań przesiewowych na obecność COVID-19 u personelu tych placówek.

ZOBACZ TEŻ: O tym, że ma koronawirusa, służby dowiedziały się od niego. Sanepid i szpital przerzucają się winą

W stolicy, w ramach przygotowań do ponownego otwarcia miejskich żłobków i przedszkoli, miasto kupiło m.in. ponad trzy mln środków ochrony osobistej, takich, jak jednorazowe rękawiczki, maseczki, przyłbice i fartuchy. Przez siedem dni miasto prowadziło akcję dezynfekcji okolic tych placówek oraz placów zabaw na ich terenie. Ratusz w porozumieniu z ekspertami medycznymi przygotował też wytyczne sanitarne dla placówek i zasady organizacji opieki nad dziećmi.

W przeprowadzonych przez władze stolicy ankietach poprzedzających otwarcie placówek, wysłanie dzieci do żłobków deklarowało ok. 34 proc. rodzin. Ostatecznie do miejskich instytucji przyszło 15 proc. maluchów, czyli dokładnie 1267 dzieci. Frekwencja w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych również była niska. Rodzice zadeklarowali wcześniej, że udział w zajęciach weźmie ponad 12 tysięcy dzieci. Ostatecznie, pierwszego dnia do stołecznych placówek trafiło zaledwie 5,6 tys. dzieci, czyli ok. 10 proc. spośród wszystkich, które uczęszczały na co dzień do przedszkoli.

Apel samorządowców do premiera

Oto treść apelu, z jakim Unia Metropolii Polskich, wystąpiła do premiera Mateusza Morawieckiego:

“Szanowny Panie Premierze,

W związku z bardzo niepokojącymi informacjami, które docierają do nas z Łodzi, że około 14 proc. pracowników miejskich przedszkoli i żłobków miało kontakt z wirusem SARS Co-V-2, apeluję o wydanie dyspozycji Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu, by w ramach swoich uprawnień, podjął w trybie pilnym decyzje o skierowaniu na badania testami genetycznymi wszystkich pracowników żłobków i pracowników oświaty, mających bezpośredni kontakt z dziećmi.

Z wyrazami szacunku, Prezes Zarządu Unii Metropolii Polskich, Tadeusz Truskolaski”

Zostaw komentarz