Rzeczniczka SLD o Kidawie-Błońskiej: Łajza, przestawiana przez własne otoczenie jak mebel

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Małgorzata Kidawa-Błońska © Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski Małgorzata Kidawa-Błońska

„Albo się jest polityczką i bierze się udział w polityce jako podmiot albo jest się łajzą i własne otoczenie traktuje się jak mebel” – napisała rzeczniczka SLD o Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Te słowa oburzyły inne posłanki.

„Biedroń to jednak podławy facet. Komentując swoje marne poparcie nie podarował sobie kopnięcia Małgorzaty , kobiety, która nie jest już w gronie kandydatów w i na pewno nie jest jej łatwo. Taki rodzaj damskiego boksera” – napisał na swoim profilu na Twitterze Waldemar Kuczyński. Byłemu ministrowi przekształceń własnościowych w latach 90-91 odpowiedziała rzeczniczka SLD. Albo się jest polityczką i bierze się udział w polityce jako podmiot albo jest się łajzą i własne otoczenie traktuje się jak mebel. Nie jest jej łatwo? A komu jest – stwierdziła Anna Maria Żukowska. Na pytanie Faktu, czy przeprosi wicemarszałek Sejmu odmówiła komentarza.  

Wpis posłanki SLD oburzył inne parlamentarzystki. – Każdy człowiek zasługuje na szacunek i tak o nikim wyrażać się nie wolno – powiedziała Małgorzata Wassermann. – Jestem zszokowana takim sformułowaniem w ustach kobiety, która nie raz deklarowała, że walczy o prawa kobiet – podkreśliła Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15 dodając, że na posłach ciąży jednak odpowiedzialność za poziom debaty publicznej. – Słuchają nas setki Polaków i takim zachowaniem, jak zachowanie pani Żukowskiej, dajemy przyzwolenie, aby Polacy wzajemnie się obrażali – tłumaczyła. Oburzona tą wypowiedzią jest także Kamila Gasiuk-Pihowicz, w ocenie której strach przed słabym wynikiem kandydata Lewicy najwyraźniej osłabia zdrowy rozsądek u części polityków.

Zostaw komentarz