Robert Lewandowski goni rekordy. Messi i Ronaldo przyćmieni

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Jak pisze SportBuzzer, “nie da się być bardziej królem strzelców”. – Lewandowski strzelił prawie dwa razy więcej goli w tym sezonie Ligi Mistrzów niż Cristiano Ronaldo i Lionel Messi razem wzięci – czytamy. Napastnik Bayernu zdobył 13 bramek w siedmiu meczach, podczas gdy Ronaldo (którego Juventus już odpadł) zdobył cztery gole w ośmiu meczach, za to Messi ma na koncie “zaledwie” trzy bramki. Lewandowski jest niemal bezkonkurencyjny – drugi Erling Haaland ma 10 goli (ale jego Borussia Dortmund odpadła w 1/8 finału), za to po sześć goli mają grający w turnieju finałowym w Lizbonie Memphis Depay (Lyon), Gabriel Jesus i Raheem Sterling (obaj Manchester City) oraz Serge Gnabry (Bayern).

Zobacz wideo “Lekkim faworytem jest Bayern, ale Barcelona ma coś do udowodnienia”

To sprawia, że Lewandowski niemal na pewno zostanie królem strzelców LM. Byłby drugim piłkarzem z Bundesligi, który to osiągnął, po Wyntonie Ruferze z Werderu Brema – Nowozelandczyk strzelił osiem goli w sezonie 1993/94, zostając najlepszym strzelcem wraz z Ronaldem Koemanem.

To nie koniec osiągnięć Lewandowskiego, który zdobył już koronę króla strzelców Bundesligi i Pucharu Niemiec, więc wraz z LM może sięgnąć po osobisty tryplet. Dodatkowo jeśli strzeli dwa gole w LM (zostały mu maksymalnie trzy mecze), będzie miał w tym sezonie aż 55 goli, wyrównując rekord Gerda Muellera (1972/73), który jako jedyny zdobył tyle bramek w jednym sezonie. Dodatkowo kapitan reprezentacji Polski może pobić inny rekord Bayernu – w liczbie goli strzelonych w jednym sezonie w europejskich pucharach. Aktualnym rekordzistą jest Juergen Klinsmann, który w sezonie 1995/96 strzelił 15 goli w Pucharze UEFA.

Lewandowski goni rekord Cristiano Ronaldo. Piekielnie trudne zadanie

Najtrudniejsze zadanie będzie stanowiło jednak wyrównanie rekordu Cristiano Ronaldo, który w sezonie 2013/14 strzelił aż 17 goli w Lidze Mistrzów. Lewandowski potrzebuje aż czterech trafień, choć ma dużo trudniejsze zadanie niż Portugalczyk, jako że w tym roku wyjątkowo nie ma rewanżów zarówno w ćwierćfinałach, jak i półfinałach, przez co Polak nawet w najlepszym wypadku rozegra co najmniej dwa mecze mniej. 

Zwycięzca meczu Barcelona – Bayern Monachium zagra w środowym półfinale Ligi Mistrzów z lepszym z pary Manchester City – Olympique Lyon. We wtorkowym półfinale PSG zmierzy się z RB Lipsk. Finał odbędzie się 23 sierpnia, początek wszystkich meczów o 21.

Zostaw komentarz