Resort Szumowskiego trwoni pieniądze? Setki milionów na fatalne testy i przepłacone respiratory

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
'Pozamykaliśmy się w domach, bo tak kazali. Daliśmy im czas. Zmarnowali go'. Na zdjęciu minister Szumowski

‘Pozamykaliśmy się w domach, bo tak kazali. Daliśmy im czas. Zmarnowali go’. Na zdjęciu minister Szumowski

© Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

“Ministerstwo Zdrowia wydało 125 mln zł na bezwartościowe testy antygenowe. Od firmy sprzedającej lotnie kupiło – po zawyżonej cenie – respiratory za 200 mln zł” – czytamy “Gazecie Wyborczej”. Dziennik informuje też, że MZ z;eciło wykonanie ekspertyz firmie Żabka. 

W zeszłym tygodniu “Gazeta Wyborcza” informowała, że resort zdrowia chce wydać 30 mln dol na zakup testów antygenowych koreańskiej firmy PCL. Jak jednak ujawnił dziennik, sprawdzanie w Polsce testów wypadło źle. Ich czułość została określona jedynie na 15-20 proc., a to oznacza, że wykryją zakażenie najwyżej u co piątej osoby chorej. Rzecznik ministerstwa zapewniał jednak, że na razie zakupiono jedynie 27 tys. testów i że będą one sprawdzane. 

Gazeta – powołując się na zestawienie ministerialnych wydatków opublikowane przez “Dziennik Gazeta Prawna” informuje jednak, że tak naprawdę zakupiono już 1 mln sztuk testów antygenowych i pięćset analizatorów PCL Inc. za 29,6 mln dol (w przeliczeniu ok. 125 mln zł). Na dokumencie ma widnieć dopisek: “dostawa w trakcie, zakończenie w maju 2020”.

Jak dowiedziała się w resorcie “Wyborcza” decyzja o zakupie zapadła 8 kwietnia 2020 roku, a umowa ze strony Ministerstwa Zdrowia została podpisana 12 kwietnia. “Testy kupiono więc bez sprawdzenia ich jakości” – zauważa dziennik. 

“Przy zakupie pośredniczyła ambasada Polski w Seulu, która uzyskała rekomendacje dotyczące kontrahenta od rządu Korei. Także w tym przypadku, jak przy każdej innej ofercie, wymagaliśmy przedstawienia dokumentacji i certyfikatów jakości i takie dokumenty zostały dostarczone” – przytacza wyjaśnienia resortu gazeta.

Łukasz Szumowski zapowiedział już jednak, że MZ będzie testy antygenowe reklamowało.

Motolotnie i respiratory?

Jak informuje “GW” z ministerialnego zestawienia wydatków wynika również, że za 44,5 mln dol, czyli około 200 mln złotych zakupiono (z dostawą do czerwca) 1,2 tys. respiratorów od lubelskiej firmy E&K.

“Jak wynika z dostępnych na jej stronie informacji, zajmuje się ona organizowaniem nieplanowanych transportów lotniczych, szkoleniem pilotów i produkcją motolotni. Kwota za jeden respirator jest ogromna – średnio ponad 160 tys. zł. Tymczasem dobrej klasy urządzenie specjalistycznej firmy Draeger to wydatek 70-80 tys. zł brutto, a Medtronic sprzedaje jedne ze swoich najdroższych respiratorów za 110 tys. zł” – czytamy. 

W odpowiedzi na zapytanie dziennika firma odpisała, że od dawna nie zajmuje się już produkcją motolotni. “Od wielu lat zajmujemy się (między innymi) obrotem wyrobami medycznymi. Nasza oferta była najtańsza i z najkrótszymi terminami dostaw” – przekazano. 

“GW” zwraca jednak uwagę, że z ministerialnego zestawienia wydatków wynika, iż od innych firm respiratory były zakupywane po dużo niższej cenie. “Od jednej za 31 tys. zł, od kolejnej za 94 tys. Trzecią partię 30 respiratorów miał od KGHM po 119 tys. za sztukę” – czytamy. 

“Firma E&K przedstawiła ofertę zakupu respiratorów i uzyskała pozytywną rekomendację CBA. Respiratory będą przekazane do rezerw państwowych” – odpisało z kolei “GW” ministerstwo. Dodano także, że firma nie wywiązała się z dostawy w kwietniu i musiała zwrócić zaliczkę 8,8 mln euro.

Żabka tworzy modele

Jak przekazała “GW” z tabeli zakupów wynika również, że MZ zleciło wykonanie ekspertyz firmie Żabka. Tytuł zlecenia to “Wykonanie zadań o charakterze eksperckim w zakresie wypracowania i bieżącego aktualizowania wypracowanych algorytmów – modeli procesów ruchu pacjentów zakażonych lub podejrzanych o zakażenie wirusem SARS CoV-2”. 

“Wyborcza” nie uzyskała informacji, u jakich ekspertów radzi się w tej sprawie MZ, ale zarówno resort, jak i Żabka zapewniły, że jest to usługa darmowa. 

“Biorąc pod uwagę ogromne doświadczenie logistyczne firmy i zaawansowane narzędzia do sporządzenia modeli i algorytmów, firma za darmo tworzyła algorytmy związane z zapotrzebowaniem na testy w danym województwie i wykorzystaniem zasobów” – czytamy odpowiedź ministerstwa.

Na koniec “GW” przypomina, że – dzięki wprowadzonemu do specustawy koronawirusowej przez wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego zapisu “zapewniającego bezkarność sprawcom przestępstw z art. 231 i 296 kodeksu karnego”. “Chodzi o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i wyrządzenie szkody majątkowej w obrocie gospodarczym. Grozi za to do 10 lat więzienia, ale specustawa stanowi, że jeśli ktoś kupował towary i usługi niezbędne do zwalczenia epidemii, działał w interesie społecznym oraz w sytuacji zagrożenia i wyższej konieczności, to odpowiedzialności nie będzie” – czytamy. 

Czytaj także:

Zostaw komentarz