Premier Wielkiej Brytanii zapowiada zaostrzenie restrykcji epidemicznych

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

© EU2017EE Estonian Presidency / CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)

Brytyjski premier Boris Johnson przedstawi we wtorek w Izbie Gmin plan dalszych działań rządu w związku z ponownie rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem – poinformowało w poniedziałek jego biuro. Jest niemal pewne, że wprowadzone zostaną dodatkowe obostrzenia.

Przed wystąpieniem w Izbie Gmin Johnson będzie przewodził posiedzeniu rządowego sztabu kryzysowego (COBR), natomiast w poniedziałek rozmawiał telefonicznie z szefami rządów Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

W Wielkiej Brytanii od ponad dwóch tygodni szybko przybywa nowych zakażeń koronawirusem – zaledwie 6 sierpnia po raz pierwszy od końca maja ich dobowa liczba przekroczyła 2000, a w miniony piątek i sobotę oraz w poniedziałek było to już sporo powyżej 4000, czyli najwięcej od 8 maja. W poniedziałek przed południem główny doradca naukowy rządu Patrick Vallance ostrzegł, że jeśli to tempo się utrzyma, w połowie października będzie 50 tys. przypadków dziennie.

Czytaj również: Oslo wprowadza rygorystyczne restrykcje

Johnson powtarza, że ogólnokrajowa blokada, podobna do tej, która została wprowadzona pod koniec marca, jest ostatecznością, ale jakaś forma zaostrzenia restrykcji jest pewna. Według BBC i Sky News, jednym z rozważanych pomysłów jest wprowadzenie ich na stosunkowo krótki okres, np. dwa tygodnie, aby jak to określono, przerwać łańcuch transmisji wirusa. W tym okresie zapewne wprowadzony zostałby zakaz spotykania się przez osoby z różnych gospodarstw domowych, a puby, bary i restauracje albo zostałyby zamknięte, albo byłyby otwarte w skróconych godzinach.

Czytaj również: Włochy: 1350 nowych zakażeń SARS-CoV-2

O tym, że zmiany odnośnie funkcjonowania pubów zostaną wprowadzone w “bardzo, bardzo bliskiej przyszłości” mówił w poniedziałek w rozmowie ze stacją ITV minister zdrowia Matt Hancock, ale nie chciał sprecyzować, na czym będą one polegały. Potwierdził on także, że ograniczenia będą inne niż w marcu, bo szkoły i większość miejsc pracy pozostaną otwarte.

– Jeśli będziemy musieli podjąć działania, będzie inaczej niż ostatnim razem, bo dowiedzieliśmy się bardzo dużo o tym, jak radzić sobie z wirusem. Szkoły nie są miejscem, w którym dochodzi do przenoszenia wirusa, następuje to raczej przy okazji spotkań towarzyskich

– mówił.

Wyraził on opinię, że jeśli uda się zatrzymać epidemię, wciąż jest szansa na niemal normalne święta Bożego Narodzenia w tym roku, choć zastrzegł, że pełna normalność może powrócić latem przyszłego roku – jeśli wynaleziona zostanie szczepionka.

Decyzje ogłoszone we wtorek przez Johnsona będą się odnosić tylko do Anglii, bo ochrona zdrowia w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej jest w kompetencjach tamtejszych rządów. Szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon wyraziła w poniedziałek nadzieję, że tym razem uda się skoordynować działania między wszystkimi czterema częściami Zjednoczonego Królestwa. Powiedziała też, że w Szkocji “niemal na pewno” kolejne restrykcje wprowadzone zostaną w ciągu najbliższych kilku dni.

Tymczasem kolejne ograniczenia wprowadzane są w kolejnych miejscach. Walijski rząd ogłosił, że od wtorku po południu rozciągnięte zostają one na cztery kolejne hrabstwa w południowej części kraju – Merthyr Tydfil, Bridgend, Blaenau Gwent i Newport. Podobnie jak w przypadku Caerphilly i Rhondda Cynon Taf, ich mieszkańcy nie mogą bez uzasadnionego powodu opuszczać terenu hrabstwa, mogą się spotykać z innymi ludźmi tylko na otwartych przestrzeniach, w zamkniętych pomieszczeniach muszą zasłaniać twarz, zaś puby i restauracje muszą być zamykane o 23.

Z kolei rząd północnoirlandzki ogłosił, że od wtorkowego popołudnia w całej prowincji wchodzi w życie zakaz spotykania się osób z różnych gospodarstw domowych w zamkniętych pomieszczeniach, zaś na otwartych przestrzeniach może się spotykać maksymalnie sześć osób z dwóch gospodarstw domowych.

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Zostaw komentarz