Prasa o reformie azylowej UE: „pragmatyczna procedura“

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Czwartkowe wydania niemieckich gazet zajmują się ustalonym przez Komisję Europejską pakietem zmian migracyjno-azylowych.

Migranci na greckiej wyspie Lesbos proszą UE o pomoc © picture-alliance/dpa/P. Giannakouris Migranci na greckiej wyspie Lesbos proszą UE o pomoc

Dziennik „Die Welt” komentuje:

„Każdy człowiek ma prawo do azylu – z dumą, ale błędnie Annalena Baerbock cytuje w ostatnim wywiadzie ustawę zasadniczą, która zapewnia to prawo osobom prześladowanym politycznie. Freudowska pomyłka potencjalnej kandydatki Zielonych na stanowisko kanclerza opisuje jednak niemieckie odczucia, zwłaszcza w kręgach klasy średniej i kościelnych – dobry Niemiec to ten, który mówi: każdy powinien być mile widziany! W Europie Środkowo-Wschodniej pojawiła się przeciwna koncepcja. Tutaj elity stabilizują wstrząśnięty komunizmem i przemianami własny obraz rodaków, odgradzając się od świata zewnętrznego – dobry Węgier czy Polak to tylko ten, który mówi: nikt nie powinien być mile widziany! Wynegocjowanie pragmatycznej procedury pomiędzy moralnymi mistrzami świata i etnicznymi nacjonalistami jest prawie niemożliwe”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze:

„W przypadku sytuacji kryzysowej w jednym z krajów przygranicznych – po trzydziestu latach doświadczeń – nikt nie powinien mieć złudzeń, że nawet najbardziej wyrafinowany mechanizm kryzysowy stanie się wkrótce makulaturą. Zwłaszcza, że zasady dotyczące sytuacji kryzysowych istnieją już od dłuższego czasu (…) przynajmniej na papierze. Komisja Europejska była na tyle mądra, by nie walić ponownie głową w mur. Nawet nie próbowała państwom UE zaserwować stałego mechanizmu relokacji migrantów. Nie oznacza to też ani upadku Zachodu, ani tego, że UE zamienia się w fortecę. Musi ona znaleźć drogę pośrednią między izolacją a wielkodusznością, która jest drogą konsekwentnych deportacji. Jest to jedyny sposób, aby pozyskać także te państwa UE, które wolałyby znieść wspólne prawo azylowe”.

„Handelsblatt” konstatuje:

Komisja Europejska dołożyła wszelkich starań, aby ominąć wytyczone przez rządy linie demarkacyjne i uwzględnić ich interesy oraz stopień wrażliwości. Czy pomysł Komisji Europejskiej jest rzeczywiście pod każdym względem wykonalny, można raczej wątpić. Ale von der Leyen stawia na usunięcie osłony, za którą od pięciu lat rządy się okopały, zmuszając je do zaangażowania się w poważną debatę, zamiast zawsze mówić «nie»”.

Zdaniem dziennika „Suedwest Presse”:

„Najważniejszą odmianą jest zobowiązanie wszystkich krajów UE do podjęcia decyzji: albo przyjęcia migrantów posiadających prawo do azylu, lub wzięcie udziału w deportacji tych bez prawa. Jeżeli Rada UE i Parlament poprą te propozycje, żadne państwo nie będzie w stanie w przyszłości wymigać się od europejskiej solidarności w zakresie polityki migracyjnej”.

Natomiast „Mitteldeutsche Zeitung” z Halle stwierdza:

„Bez «koalicji chętnych», tj. przekonująco dużej liczby państw, które po prostu nie uciekają się do usług zastępczych, nie będzie elastyczności działania. Komisja opiera się na gotowości Niemiec, Francji, Niderlandów i innych państw, aby także w przyszłości przyjmować setki osób ubiegających się o azyl uratowanych na morzu. W tym dokumencie są dobre rozwiązania. Nie ma już mowy o kwotach lub kluczach przydziału. A krytycy będą musieli zrozumieć, że także konsekwentna deportacja jest częścią nowego prawa azylowego”.

Ponad 600 uchodźców czeka na deportację z Grecji

Co obejrzeć potem

Autor: Alexandra Jarecka

Zostaw komentarz