Pozew zbiorowy przeciwko mBankowi. Ważne postanowienie sądu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

O sprawie poinformowali sami frankowicze na Twitterze, nazywając postanowienie sądu “bombą atomową”. W załączeniu przedstawiają również treść decyzji Sądu Apelacyjnego w Łodzi.

Co z niej wynika? Sąd zdecydował, że części klientów, którzy przystąpili do pozwu zbiorowego, należy się zabezpieczenie spłaty rat kredytu. To znaczy mniej więcej tyle, że na ten moment nie muszą oni ich spłacać, a bank nie może się od nich domagać pieniędzy.

Wystarczy tylko złożyć odpowiednie oświadczenie w banku. Musi ono zawierać m.in. numer umowy kredytowej oraz datę, od której kredytobiorcy zamierzają skorzystać z zabezpieczenia.

Obejrzyj: Wakacje kredytowe nie pomagają Polakom. Minister komentuje ruchy banków

W oświadczeniu musi się również znaleźć informacja, że frankowicze do tej pory spłacili więcej (po przeliczeniu na kwotę w złotych) niż pożyczyli od banku. Ze względu na zmiany kursu franka, wiele osób jest właśnie w takiej sytuacji. Kwotę kredytu już dawno spłaciło, ale przez drożejącą walutę muszą płacić dalej. W takiej sytuacji było – jak informują sami klienci – około 350-500 osób.

Frankowicze sugerują, że bank nie zorientował się, że taki wniosek wpłynął do sądu i dlatego nie zareagował. Ich zdaniem mBankowi nie przysługuje więc zażalenie na to postanowienie sądu.

Co na to główny zainteresowany? W oświadczeniu, cytowanym m.in. przez “Parkiet” czytamy, że “wniosek o zabezpieczenie nie jest doręczany pozwanemu (bankowi), zanim nie zostanie rozpoznany przez sąd. Sąd podejmuje decyzję o udzieleniu zabezpieczenia wyłącznie w oparciu o wniosek. W konsekwencji bank jako pozwany nie ma możliwości wypowiedzenia się co do wniosku przed jego rozpoznaniem”.

– Obecnie dysponujemy jedynie informacją, że 9 czerwca br. sąd rozpoznał wniosek o zabezpieczenie z dnia 29 maja br. – mówi Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku. – W naszej ocenie nie było podstaw do udzielenia zabezpieczenia, a kwestia zaskarżalności tego postanowienia nie jest tak jednoznaczna, jak przedstawiają to frankowicze.

Olszewski zapewnia, że bank będzie reagować “po doręczeniu do banku treści postanowienia wraz z wnioskiem o zabezpieczenie”.

komentarze

irytujące

Napisz komentarz

2h temu

sasTo znaczy że ja, klient banku mam płacić za czyjąś głupotę i pazerność? Przecież biorąc kredyt uważali się za PANÓW. Sędzia też ma kredyt?

2h temu

WiktorTo jest mega nieuczciwe, brali we frankach, wiedzieli na jakich warunkach to niech teraz płacą.

2h temu

Waldekdokladnie – jestem frankowiczem i nadal sie smieje z tych co wzieli w zlotowkach 🙂

Rozwiń komentarze (58)

Źródło:

Zostaw komentarz