“Potrzebna solidarność i skuteczna pomoc”. Premier przedstawił plan dla Białorusi

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

© twitter.com/PremierRP

Szef rządu zabrał głos z trybuny sejmowej w sprawie sytuacji na Białorusi. Podkreślał, że Polska jest kolebką solidarności i dziś solidarność nie pozwala nam stać bezczynnie wobec tego, co dzieje się na Białorusi. – Zaproponowałem partnerom z UE nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej ws. sytuacji na Białorusi. Coraz więcej państw przychyla się do tej propozycji, potrzebna solidarność i skuteczna pomoc – mówił premier Mateusz Morawiecki w Sejmie.

Protesty na Białorusi trwają od niedzieli, kiedy to ogłoszone zostały pierwsze wyniki exit poll wyborów prezydenckich. Oficjalne wyniki potwierdziły zwycięstwo rządzącego krajem od 1994 r. prezydenta Alaksandra Łukaszenki, który miał zdobyć 80,23 proc. głosów. Jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska otrzymała 9,9 proc.

Czytaj również: Sejm przyjął uchwałę ws. Białorusi

Przedstawiciele wielu państw, w tym UE, a także administracja amerykańska zwracają uwagę, że wybory nie były przeprowadzone zgodnie z demokratycznymi standardami międzynarodowymi. Protesty Białorusinów w Mińsku i całym kraju są brutalnie pacyfikowane przez służby. W nocy z czwartku na piątek białoruskie władze zaczęły zwalniać zatrzymanych podczas protestów.

Szef rządu zabrał głos z trybuny sejmowej w sprawie sytuacji na Białorusi. Podkreślał, że Polska jest kolebką solidarności i dziś solidarność nie pozwala nam stać bezczynnie wobec tego, co dzieje się na Białorusi.

Mówił, że po stronie Białorusi widać wielki zapał do budowy społeczeństwa obywatelskiego i wybicia się na demokrację. “W tych dążeniach chcemy pomagać” – podkreślił.

Premier przypominał, że w XIX wieku oba narody wspólnie, wraz z braćmi Litwinami, walczyły o wolność. Łączyła je nie tylko bliskość kulturowa, ale i więzi i wspólne pragnienie wolności.

Przypomniał, że Lech Kaczyński zawsze twierdził, że rolą Polski jest wstawiać się za partnerami ze wschodu, takimi jak Ukraina, Litwa, Gruzja czy Białoruś, gdy inne państwa się nie wstawiają.

Dzisiaj solidarność nie pozwala nam stać bezczynnie wobec demonstracji na Białorusi. Widzimy nie tylko zło, ale wielki zapał po stronie społeczeństwa do wybicia się na wolność i demokrację. Chcemy pomagać im w wyrażaniu poglądów, pragnień, wolności

– mówił w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Słyszeliśmy jak pieśnią narodu białoruskiego były mury Jacka Kaczmarskiego. To coś nam przypomina w tym pamiętnym sierpniu w 40-lecie Solidarności. Trzeba przypomnieć nasze wspólne losy

– wskazywał.

Przypomina również, że Białoruś i Polska w XIX wieku walczyły o wolność w powstaniach.

Wolność i niepodległość to była nasza wspólna sprawa. Łączyły nas więzi i pragnienie wolności. Ta pogoń w historycznym herbie białoruskim oznacza ambicje walki o wolność

– podkreślił, zaznaczają, że “tak ważne momenty nie mogą być domeną emocji”, a “muszą być częścią strategicznego działania”.

Nie wystarczy empatia, potrzeba skutecznej pomocy. To nie tylko historia i wspólne wartości – też starania o pokój muszą być trwałą nicią naszej strategii

– punktował.

“Jak teraz nie podejmiemy żadnych działań jako solidarna Europa, pokażemy naszym sąsiadom, że w chwili zagrożenia każdy może liczyć tylko na siebie. Czy taka jest nasza solidarność?” – stwierdził.

W ramach planu dla Białorusi premier zaproponował wsparcie dla represjonowanych, rozbudowanie polsko-amerykańskiego programu dla represjonowanych, program stypendialny dla studentów, ułatwienia przy wjeździe do RP i w dostępie do rynku pracy.

 

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Zostaw komentarz