Pomagają mimo ryzyka – branża faktoringowa w dobie kryzysu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Artykuł sponsorowany

Faktoring – bo o nim mowa – jest dosyć specyficzną metodą finansowania. Z usług faktorów najczęściej korzystają firmy, które z jakichś powodów nie mogą liczyć na pomoc banku. Należą do branż podwyższonego ryzyka lub posiadają już jakieś zobowiązania. O tym jak dokładnie wygląda faktoring, zapytaliśmy firmę eFaktor, która posiada jedną z najszerszych ofert w branży.

W dużym skrócie, faktoring polega na cesji faktur przedsiębiorcy na korzyść firmy, czyli faktora. Dzięki temu przedsiębiorca dostaje należność za fakturę szybciej, niż wskazywałby na to jej data płatności. Należność jest jednak pomniejszona o niewielki procent – to wynagrodzenie, które pobiera faktor.

Jeżeli spojrzymy na sprawę całkowicie logicznie, to przedsiębiorca nie ryzykuje w tej transakcji. Cesję faktury można porównać do umowy kupna-sprzedaży, w której przedsiębiorca otrzymuje swoją należność nieomal natychmiast. Dalszy los faktury w zasadzie go nie interesuje – tak samo jak kondycja finansowa kontrahenta. To już zmartwienie faktora. To on podejmuje ryzyko i w jego interesie leży odbiór należności.

Złoty okres faktoringu?

Mogłoby się wydawać, że branża faktoringowa mocno korzysta na spowolnieniu gospodarczym i odmrażaniu gospodarki. Wszyscy potrzebują pieniędzy w związku z kryzysem, więc zapotrzebowanie na usługi faktorów rośnie. Ilość składanych wniosków konsekwentnie wzrasta – jak podaje eFaktor – mówimy o wzrostach około 30% miesiąc do miesiąca. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga to wspomniane już ryzyko, które jest większe niż kiedykolwiek.

Nie tylko banki musiały wziąć korektę na ostatnie wydarzenia. Branża faktoringowa również musiała się dostosować. Proces weryfikacji wniosków został zaostrzony, co nie oznacza ograniczenia finansowania. Zarówno oferta, jak i samo rozpatrywanie wniosków dalej są przystępne dla branż, które do tej pory opierały się na współpracy z faktorem. Zmianą jest większe zainteresowanie firm, które dotychczas liczyły wyłącznie na finansowanie bankowe. Do każdej z tych branży i każdej firmy trzeba podejść indywidualnie, aby móc podjąć decyzję o finansowaniu.

Czas to pieniądz?

O ile w przypadku standardowych rozwiązań kredytowych, proces rozpatrywania wniosku może trwać bardzo długo, o tyle w przypadku faktoringu trwa maksymalnie kilka dni. Aby dodatkowo przyspieszyć ten proces, wiele firm z branży – w tym eFaktor – stawia na rozwiązania online oraz automatyczną wstępną weryfikację. Po przyznaniu wsparcia, pieniądze trafiają bezpośrednio na konto bankowe. Cały proces trwa maksymalnie kilka dni.

To zrozumiałe, jeżeli uświadomimy sobie, że istotą faktoringu jest właśnie czas. Przedsiębiorca nie dostaje przecież pieniędzy, których nie otrzymałby tak czy inaczej. Otrzymuje jedynie należność za swoją pracę lub produkt. Faktor po prostu przyspiesza cały proces. Rozpatrywanie wniosków i ocena ryzyka muszą być sprawne i maksymalnie szybkie – inaczej mijałyby się z rdzeniem biznesu.

O ile przed pandemią okres płatności faktury bywał długi, o tyle obecnie bywa wręcz absurdalny. Według informacji Krajowego Rejestru Długów na początku kwietnia zobowiązania do opłacenia miało 20 839 przedsiębiorstw, o 602 więcej niż pół roku wcześniej. Oszczędność czasu, a co za tym idzie, dostęp do środków, jest teraz na wagę złota.

(materiały partnera)

Szansa dla wszystkich

Faktoring był do tej pory popularny jedynie wśród konkretnych branż. Jeżeli jednak spojrzymy na wszystkie jego zalety, może się to zmienić. Szybkość finansowania, jego dostępność oraz możliwość cedowania całych kontraktów – to bardzo jaskrawe argumenty, które przemawiają za faktoringiem. Można również dodać, że ten sposób pozyskania funduszy… dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo otrzymania kredytu. Usługa zwiększa obrót na koncie co z kolei wpływa na podwyższenie zdolności kredytowej. Prawdopodobnie w tej chwili jest to najszybsza i najbezpieczniejsza metoda zdobycia funduszy na restart biznesu.

Z kolei z punktu widzenia faktoringu, ryzyko związane z finansowaniem jest bardziej opłacalne niż kiedykolwiek. Nie chodzi jednak o bezpośredni zysk. Branża może w końcu pokazać sceptykom, że faktoring jest pełnoprawną – i korzystną – metodą finansowania biznesu.

Nie chodzi jedynie o przedstawienie oferty, lecz także o edukację klienta. Każdy biznes, który zostanie “uratowany” przez faktoring, będzie miał większą świadomość tego jak funkcjonuje to narzędzie. Czy w przyszłości użyję go do rozwiązania problemu płynności czy do sfinansowania inwestycji i zyskania przewagi nad konkurencją – wybór należy do przedsiębiorcy.

Artykuł sponsorowany

Źródło:

Artykuł sponsorowany

komentarze

irytujące

Napisz komentarz

Źródło:

Zostaw komentarz