“Polska jest wśród krajów UE w najgorszej sytuacji, u nas ta epidemia jeszcze nie przygasa”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

© Leszek Szymański/PAP

To nie jest koniec. Mogą się u nas pojawić kolejne, nowe ogniska. Dlatego ważne jest, żeby nadal przestrzegać ograniczeń – mówił w “Rozmowie Piaseckiego” poseł Porozumienia i były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Sośnierz. Jego zdaniem “nie jest tak, że wychodzimy z epidemii”.

Do niedzielnego wieczora Ministerstwo Zdrowia potwierdziło w Polsce 21 326 przypadków zakażenia koronawirusem. 996 z tych osób zmarło.

O przebiegu epidemii COVID-19 w Polsce mówił w “Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia i były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Odtwórz ponownie wideo

NASTĘPNY

NASTĘPNY

Jego zdaniem “na pewno nie jest tak, że wychodzimy z epidemii, dlatego że u nas ta epidemia jeszcze nie przygasa”. – Polska niestety jest wśród krajów Unii Europejskiej w najgorszej sytuacji. Ona się trzyma na poziomie 300-400 zachorowań dziennie. Ciągle jeszcze końca nie widać – powiedział.

Wskazywał, że inne kraje położone w naszym rejonie, takie jak Litwa, Łotwa, Słowacja czy Estonia “przydusiły epidemię do poziomu kilku, jednego lub żadnego przypadku dziennie, natomiast u nas tak niestety nie jest”.

Sośnierz był pytany w związku z tym o słowa rządzących, że Polska pokonała epidemię i wypadła w tej kwestii lepiej niż inne kraje. – Epidemia będzie przebiegała tak, jak będzie przebiegała i polityka nie za dużo może zrobić. Aktywność państw może coś zrobić, ale tej aktywności nie wykazaliśmy odpowiedniej – ocenił.

Dodał, że “wyraźnie widać, że jeszcze musimy uważać”. – To nie jest koniec. Mogą się u nas pojawić kolejne, nowe ogniska. Dlatego ważne jest, żeby nadal przestrzegać ograniczeń, przede wszystkich izolacji i ograniczonych kontaktów – podkreślił poseł Porozumienia.

Gość TVN24 mówił też, że od początku epidemii w Polsce wykonywano mało testów i “w związku z tym testy nie wykryły wszystkich zakażeń”. – Ale śmiertelne przypadki są odnotowywane dokładnie, więc jeśli mamy 1000 zmarłych, a śmiertelność jest w Europie Wschodniej na poziomie 0,7 procent, to przypuszczam, że mamy w Polsce około 150 tysięcy zakażonych – powiedział Sośnierz.

Jego zdaniem w Polsce powinno się wykonywać 80 tysięcy testów na dobę.

Zostaw komentarz