Piłkarz z Premier League odmówił powrotu do gry. Zwraca uwagę na kontrowersyjny szczegół

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Pandemia koronawirusa na świecie trwa. W niektórych krajach liczba zarażonych osób co prawda spada, ale jest to proces bardzo powolny. Bardzo duże przyrosty dzienne cały czas notuje m.in. Wielka Brytania (2711 przypadków w ciągu ostatniej doby). Mimo tego władze Premier League planują powrót rozgrywek, a kluby powrót do treningów. Nie wszyscy piłkarze chcą jednak ryzykować zdrowie i życie swoje oraz bliskich osób.

Zobacz wideo Czeka nas wyjątkowo ciekawe okienko transferowe? Pasieczny: “Nikt nie wie, co się teraz stanie”

Zawodnik klubu z Premier League odmówił powrotu do treningów

Piłkarzem, który nie chce narażać siebie i swojej rodziny na niebezpieczeństwo jest Troy Deeney. Zawodnik Watford FC zapowiedział już, że nie wróci do treningów. – Nie chce ryzykować i w przypadku zakażenia przynieść choroby do domu. Nie chcę narażać syna na niebezpieczeństwo – przyznał 31-latek, którego syn ma zaledwie 5 miesięcy. Deeney podkreślił aspekt, który budzi dość duże kontrowersje. Anglik zauważył, że o ile kluby dbają o zdrowie i bezpieczeństwo piłkarzy, którym robią testy na obecność koronawirusa, o tyle nie zabezpieczają odpowiednio ich rodzin. – Kiedy wracasz z treningu, musisz jechać do domu w ubraniach, w których trenowałeś. To ryzyko. A dla mnie ważniejsza od kilku funtów jest rodzina i jej bezpieczeństwo.

– Zadałem kilka pytań dotyczących bezpieczeństwa, ale od nikogo nie dostałem odpowiedzi, więc dlaczego miałbym się narażać – zakończył piłkarz.

Deeney jest piłkarzem Watford od sierpnia 2010 roku. Teoretycznie za odmowę udziału w treningach grozi mu surowa kara, ale biorąc pod uwagę jego pozycję w klubie oraz to, że jest jego kapitanem, być może szefowie potraktują go łagodnie. Nie wiadomo jednak, jak na jego zachowanie zareagują inni zawodnicy.

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz