Piłkarz nie przyszedł na trening. Kuriozalne tłumaczenie. “To sprawa dla Discovery”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Argentyńczyk miał doświadczyć porwania przez kosmitów przed jednym z treningów w czasie jego gry dla Universidad de Chile. Historię przytoczył dla portalu goal.com jego kolega z drużyny Gustavo Lorenzetti. – Naprawdę tak powiedział. Podał nam nawet cały przebieg tego zdarzenia – zdradził piłkarz. 

Zobacz wideo Werder Brema – Bayern Monachium 0:1 – Gol Roberta Lewandowskiego na 0:1 [ELEVEN SPORTS]

Były piłkarz Boca Juniors tłumaczył nieobecność na treningu porwaniem przez kosmitów

– Nie chodziło o to, że on przyszedł dwa dni później i żartem tłumaczyć swoją nieobecność. Ja na przykład wierzę w istnienie obcych. Guillermo wyjaśniał nam, że najpierw biorą twoją duszę, analizują ją, a potem podczas podróży się tobą opiekują – tłumaczył Lorenzetti. – Musimy mu na to uwierzyć, chyba że kiedyś powie, że było inaczej. Na dziś jego wersja jest taka, że był porwany – stwierdził. 

Podobno tę samą wersję tej historii Marino opowiedział trenerowi drużyny, Jorge Sampaoliemu. – Musiał mu uwierzyć, później pewnie rozmawiali o tym, że go nie było. To jest sprawa dla Discovery czy czegoś w tym rodzaju – uważa Lorenzetti. Guillermo Marino był zawodnikiem Universidad de Chile w latach 2010-2013. Wcześniej przez pięć lat grał dla Boca Juniors, a wychowywał się w tym samym klubie, co Leo Messi – Newell’s Old Boys. W styczniu 2016 roku zdecydował się zakończyć karierę. 

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz