Piękne trafienie Borussii Dortmund daje zwycięstwo! Niezłe wejście Krzysztofa Piątka

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Bardzo ciekawie zapowiadało się ostatnie sobotnie spotkanie Bundesligi, w którym Borussia Dortmund mierzyła się rozpędzoną Herthą Berlin (trzy zwycięstwa i jeden remis w 4 ostatnich meczach przy bilansie bramkowym 11:2). W zespole gospodarzy od pierwszej minuty wybiegł na murawę Łukasz Piszczek. Natomiast w ekipie gości po raz kolejny zabrakło w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka, który rozpoczął mecz na ławce. Kolejny mecz w berlińskiej drużynie opuścił Matheus Cunha z powodu wstrząśnienia mózgu doznanego w starciu z RB Lipsk. 

Zobacz wideo Jak dużo dzieli Lewandowskiego od rekordu Muellera? [Naszym Okiem]

Pierwsza połowa bardzo rozczarowała wszystkich, którzy spodziewali się, że będzie to hit. Hertha grała bardzo wysokim pressingiem na połowie rywala i nie pozwoliła zespołowi gospodarzy na zbyt wiele. Wystarczy napisać, że Borussia nie oddała ani jednego celnego strzału w ciągu 45 minut gry! Drużyna prowadzona przez Bruno Labbadię przebiegła około 3 km więcej niż BVB. Najlepszą okazję gospodarze mieli w 22 minucie, kiedy Thorgan Hazard odnalazł się w polu karnym, ale jego uderzenie było kompletnie nieudane. Kilka minut później Brandt przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką.

Druga część gry przyniosła doskonałą akcję BVB w 50. minucie. Achraf Hakimi dograł do Hazarda, który zgrał błyskawicznie do Sancho. Strzał Anglika minimalnie chybił celu. Co się nie udało Borussii w tej akcji, zakończyło się powodzeniem osiem minut później. Trójkowa akcja zaczęła się od Sancho, który podał do Brandta, a ten zgrał piłkę do Cana. Ten ostatni plasowanym strzałem pokonał Jarsteina. Mało brakowało jednak, aby chwilę wcześniej to Hertha objęła prowadzenie, kiedy Esswein wpadł w pole karne, a piłka minimalnie dalszy słupek bramki Buerkiego.

Emre Can bohaterem. Piątek  z żółtą kartką

Krzysztof Piątek pojawił się na murawie w 62. minucie, grając u boku Ibisevicia. Ich współpraca nie wyglądała jednak najlepiej. Polak wyróżnił się w sposób negatywny. W 77. minucie został upomniany żółtą kartką, w drugim meczu z rzędu. Warto jednak zauważyć, ze Polak się starał wykonał bardzo dużo sprintów, był dokładny w swoich zagraniach, ale najczęściej dostawał piłke w kole środkowym boiska, a to nie jest miejsce dla napastnika. 

W 83. minucie wydawało się, że sędzia podyktuje dla gospodarzy rzut karny. Dedryck Boyata zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Arbiter po konsultacji z systemem VAR nie zdecydował się jednak na wskazanie na jedenasty metr. W 89. minucie Jadn Sancho ośmieszył Pekarika, wpadł w pole karne, ale jego uderzenie trafiło wprost w Jarsteina.

Borussia wygrała skromnie z Hertha Berlin 1:0 i powiększyła przewagę nad RB Lipsk do 4 punktów. BVB traci 7 punktów do Bayernu Monachium na cztery kolejki przed końcem sezonu.

Zostaw komentarz