„O Boże… konstytucja”. Czarzasty parodiuje jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Włodzimierz Czarzasty © Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews Włodzimierz Czarzasty

– Przed wyborami każdy jest lewicowcem, dzień po wyborach każdy ma to w d*** – stwierdził Włodzimierz Czarzasty na antenie Polsat News. Lider Lewicy przekonywał, że Robert Biedroń wciąż ma szansę na dobry wynik w wyborach prezydenckich. Odniósł się do innych kandydatów, a zachowanie jednego z nich sparodiował na antenie.

– Lewica walczy – zapewnił Włodzimierz Czarzasty na antenie Polsat News pytany o wyborcze szanse . Stwierdził, że w przeciwieństwie do Koalicji Obywatelskiej, która wymieniła na , jego formacja nie zamierza wymieniac kandydata w .

– W czasach gorszych nie będzie tak, że będą jechały sanie, a my człowieka, któremu ufamy i wierzymy, będziemy zrzucali – zapewnił Czarzasty. – My po prostu mamy inne zasady. Nie zostawiamy biednych, nie zostawiamy słabych i ludzi, którym ufamy, tylko dlatego, że mają 2 proc. poparcia więcej lub 2 proc. poparcia mniej – dodał. Lider Lewicy ocenił, że Biedroń ma szansę na zdobycie 11 proc. głosów. – Będę wtedy wniebowzięty – stwierdził Czarzasty. 

 

„O Boże… konstytucja”

Słaby wynik Biedronia w sondażach Czarzasty tłumaczył tym, że „przed wyborami każdy jest lewicowcem, dzień po wyborach każdy ma do w d***”. Nastepnie ocenił jego kontrkandydatów w walce o prezydencki fotel.

– Mieliśmy kaznodzieję, który… o Boże… konstytucja – stwierdził parodiując Szymona Hołownie, który podczas jednej z prowadzonych na żywo relacji rozpłakał się mówiąc o Konstytucji oraz o tym, ile jest w stanie zrobić dla Polski. Lider Lewicy odniósł się też do Rafała Trzaskowskiego, którego jak mówi ceni i szanuje, ale zwrócił uwagę na poruszane przez niego w kampanii tematy. Co to za nowy temat zwiazany z tym, że reforma jest potrzebna w telewizji publicznej? Co to za nowy temat, że śmieciówki trzeba znieść? Co to za nowy temat, że 500 plus jest ważne, albo że wiek emerytalny generalnie nie powinien być podnoszony? Na Boga, przecież my to mówimy codziennie i konsekwentnie – podkreślił.

Czarzasty stwierdził, że kontrkandydaci Biedronia zapomną o tych postulatach. Po wyborach wszyscy poza Lewicą zapomną o umowach śmieciowych, 500+ i tego typu rzeczach. Teraz trzeba się podlizać, a później zapomną. A my nie zapominamy – stwierdził. – Wierzę, że nasz elektorat wie, gdzie jest prawdziwa lewica, a nie, gdzie jest lewica do wyborów – dodał.

Czarzasty jeszcze raz podkreslił, że to Robert Biedroń jest kandydatem Lewicy. – Ma lepsze momenty, ma gorsze momenty. Od jutra kończymy z gorszymi momentami, są same dobre momenty. Restartujemy całą kampanię – zapowiedział.

Zostaw komentarz