Nowe, drastyczne informacje w sprawie morderstwa 16-letniej Kornelii

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
Zdjęcie ilustracyjne © Getty Zdjęcie ilustracyjne

[UWAGA! TEKST MOŻE ZAWIERAĆ TREŚCI NIEODPOWIEDNIE DLA MŁODSZYCH CZYTELNIKÓW]

Kornelia S. została zamordowana przez 25-letniego Patryka B. oraz jej rówieśniczkę Martynę S. Ciało dziewczyny zostało odnalezione 26 kwietnia 2020 roku, jednak 16-latka zmarła 11 lutego. Z najnowszych informacji wynika, że ofiara została zakopana żywcem.

26 kwietnia 2020 roku przechodzień odkrył zwłoki na terenach leśno-łąkowych przy ulicy Mickiewicza w Konstancinie. Okazało się, że to ciało Kornelii S. 16-latka zaginęła 11 lutego 2020 roku. Po tym, jak dziewczyna nie wróciła na noc do domu, jej rodzina zawiadomiła policję.

Nowe fakty w sprawie morderstwa Korneli S.

Portal “Super Expressu” poinformował, że prokuratura zakończyła sekcję zwłok 16-letniej Kornelii S. Ciało nastolatki wydane zostało rodzinie. Sąd ustali karę dla oprawców dziewczyny. 

Zobacz także

Morderstwo 16-letniej Kornelii. Na miejscu zbrodni przyjaciółka zostawiła list

Jak udało się ustalić reporterom tabloidu, morderstwo Kornelii było zaplanowane. Dzień wcześniej podejrzany Patryk B. wykopał grób dla dziewczyny. Następnie Martyna S. podstępem zwabiła 16-latkę do lasu. Tam 25-latek wyciągnął broń i oddał pierwszy strzał. Patryk B. zaczął też dusić Kornelię. Ofiara najprawdopodobniej próbowała się bronić. W trakcie szarpaniny podrapała Patryka B., jednak chwilę później opadła na ziemię. Wtedy został oddany drugi strzał. Tym razem strzeliła jej rówieśniczka.

Zobacz także

“To była egzekucja”. Szokujące kulisy śmierci 16-letniej Kornelii

Oprawcy na koniec wrzucili ciało do dołu. Patryk B. uderzył jeszcze Kornelię dwukrotnie łopatą. Razem z Martyną S. przysypali ciało ziemią i gałęziami. Jak twierdzą śledczy — ofiara najprawdopodobniej jeszcze żyła — przekazał “Super Express”. Istnieje możliwość, że Kornelia udusiła się pod ziemią, została zakopana żywcem. W trakcie przesłuchania Patryk B. zeznał, że nie sprawdził, czy Kornelia S. oddycha. Po dokonanej zbrodni wrócili do swoich domów.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

RadioZET.pl/Super Express

Zostaw komentarz