Mucha zrobiła awanturę w restauracji. Gwiazda poszła na całość i…

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
Anna Mucha wzięła udział w wyborach. Fani śmieją się z jej stroju. '

Anna Mucha wzięła udział w wyborach. Fani śmieją się z jej stroju. ‘

© Instagram.com//taannamucha

Anna Mucha przebywa obecnie na urlopie. Niedawno zatrzymała się w jednej z restauracji, jednak nie była zachwycona tym, co przyniósł jej kelner.

Anna Mucha nie boi się wyrażać wprost własnego zdania i słynie z ciętego języka. Gwiazda wielokrotnie udowodniła, że nie uznaje kompromisów i zawsze stawia na swoim. Niedawno po raz kolejny zaprezentowała siłę charakteru, gdy wywołała awanturę w jednej z restauracji. Co dokładnie się wydarzyło?

Anna Mucha zrobiła awanturę w restauracji

Mimo że granice wielu państw zostały otwarte, Anna Mucha zdecydowała się na urlop w Polsce. Aktorka korzysta z pięknej i słonecznej pogody i cieszy się z uroków lata. Ostatnio podczas podróży zatrzymała się w jednej z restauracji. Niestety nie będzie wspominać tego dnia najmilej. Wszystko przez sposób zaserwowania posiłku, który zamówiła.

Anna otrzymała surówkę w plastikowym opakowaniu, co bardzo jej się nie spodobało. Przede wszystkim dlatego, że aktorka żyje w zgodzie z naturą i promuje ekologiczne postawy. Chwilę później postanowiła zrelacjonować całą sytuację na InstaStories. Nie zabrakło wielkie emocji. W pewnym momencie aktorka nie wytrzymała i krzyknęła. 

 Jem go na aluminiowej tacce, plastikowymi sztućcami, z plastikowym kubkiem… I nawet k****, surówkę mi podali w plastiku!

Chwilę później gwiazda znalazła właściciela lokalu i postanowiła się z nim skonfrontować. Wyraziła swoje niezadowolenie z ilości plastiku, który każdego dnia serwuje klientom. Tym bardziej że ilość plastiku zalewająca całą planetę, jest miażdżąca i znacząco wpływa na sytuację klimatyczną. 

Nie używam tego g**** – powiedziała właścicielowi lokalu.

Mężczyzna wytłumaczył korzystanie z plastikowych sztućców i talerzy kwestiami finansowymi. Jednak ten argument nie przemówił do Anny, która nadal została przy swoim. Jak oceniacie jej reakcję?

Czytaj także

Zostaw komentarz