Miocić pokonał Cormiera! To koniec kariery. “Nie widzę na jedno oko”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Pierwszą walkę wygrał Daniel Cormier, ale w rewanżu lepszy okazał się Stipe Miocić. I to Amerykanin z chorwackimi korzeniami bronił pasa w walce wieczoru gali UFC 252 w Las Vegas.

Zobacz wideo Czy tegoroczny US Open ma sens? “Tenis najbardziej ucierpiał na pandemii”

Cormier przegrał i skończył karierę

Zawodnicy rozpoczęli walkę dość spokojnie, ale już w pierwszej rundzie padł cios, o którym po walce pisało się najwięcej. Miocić włożył palec w prawe oko rywala. Cormier dotrwał do końca rundy, ale wydawał się już mocno wybity z rytmu. W drugiej rundzie przeważał Miocić, który posłał nawet Cormiera na deski, ale ten wstał i walczył dalej. Przez kolejne minuty walki przeważał Miocić, który łapał rywala w klincz i zasypywał ciosami. Cormier bronił się, ale nie potrafił zatrzymać i zdominować przeciwnika.

Rozstrzygnięcie przyszło dopiero po pięciu rundach. Sędziowie punktowali jednogłośnie dwa razy po 49-46, 48-47 na korzyść Miocicia. Przegrana Cormiera oznaczała, że Miocić okazał się najlepszy także w całej trylogii ich walk.

Cormier: “Nie widzę na jedno oko”

Po gali Cormier ogłosił, że to była jego ostatnia walka w karierze. – Nie chcę walczyć o inny tytuł, a o ten będzie już bardzo trudno. Moja kariera była długa i udana, kończę ją całkiem niezłą walką – zaznaczał.

Media rozpisywały się o tym, jak “Miocić wysłał Cormiera na emeryturę”, ale także o konsekwencjach dla Cormiera, który musiał zostać odwieziony do szpitala. Nie widzę na jedno oko, jest jak jest – mówił. – Mówiłem o tym mojemu sztabowi i myśleli, że to skutek ciosu, ale potem spojrzeli na powtórkę, na której widać, jak Miocić wkłada mi tam palec – opisywał Cormier cytowany przez “The Sun”.

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz