Messi załamany po laniu z Bayernem. Wyciekło nagranie z szatni Barcelony

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Jak wygląda geniusz piłki nożnej, którego drużyna jest miażdżona przez znacznie lepszy zespół? To przykry, ale i ludzki widok, z pewnością niełatwy dla fanów Barcelony i jej kapitana, Leo Messiego.

Lionel Messi © Newspix.pl / FIRO Lionel Messi

Tak wysokiej porażki Messi nie doświadczył nigdy. Zawodnik jego pokroju po prostu nie ma prawa wiedzieć, jak reagować w takiej sytuacji. Na nagraniu zrobionym jeszcze w przerwie meczu, gdy jego zespół przegrywał 1:4 i miał minimalne szanse na odwrócenie losów spotkania, Argentyńczyk sprawiał wrażenie przybitego i załamanego przebiegiem zdarzeń na boisku.

Osiem ciosów

Wynik otworzył w 4. minucie Thomas Muller, który rozegrał dwójkową akcję z Robertem Lewandowskim. Gdy David Alaba trzy minuty później strzelił bramkę samobójczą wydawało się, że mecz rozpoczął się na nowo. Tak się jednak nie stało, a trafienia Ivana Perisica, Serge Gnabry’ego oraz kolejne Mullera sprawiły, że Katalończycy schodzili do szatni upokorzeni. Wynik 1:4 nie dawał nadziei na wyrównaną walkę w drugiej odsłonie, co szybko potwierdziły wydarzenia boiskowe.

Wprawdzie w 57. minucie Luis Suarez pokonał Manuela Neuera, ale gracze Bayernu szybko sprowadzili zawodników z Hiszpanii na ziemię. Do bramki Barcelony trafiali jeszcze Joshua Kimmich, Robert Lewandowski oraz Philippe Coutinho. Szczególnie dwa gole ostatniego z wymienionych mogły zaboleć kibiców Barcelony, ponieważ Brazylijczyk w przeszłości reprezentował jej barwy.

Bayern 8 – Barcelona 2

Wynik 8:2 dobrze oddaje przebieg spotkania, gdzie podopieczni Setiena byli jedynie tłem dla rozpędzonych Bawarczyków. Nie pomógł nawet geniusz Leo Messiego, który na Estádio da Luz był cieniem samego siebie. Zimny prysznic w ćwierćfinale europejskich rozgrywek oraz porażki na krajowym podwórku z pewnością sprawią nie tylko zmiany na ławce trenerskiej, ale również w szatni „Dumy Katalonii”, gdzie można spodziewać się mocnego „wietrzenia”. Tymczasem Lewandowski i spółka meldują się w półfinale LM, gdzie zmierzą się z wygranym sobotniego ćwierćfinału rozgrywanego między Manchesterem City a Olympique Lyon.

Liga Mistrzów. Ostatni ćwierćfinał będzie formalnością dla City? Tak łatwo nie mieli od dawna

Bartosz Kapustka wraca do Polski. Sensacyjny transfer stał się faktem

Zostaw komentarz