Maseczki na ulicy? Prof. Pyrć: Będę pierwszy, który powie, że ich nie potrzebujemy

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Kiedy liczba zakażeń spadnie, będę pierwszym, który powie, że na zewnątrz nie potrzebujemy maseczek – powiedział prof. Krzysztof Pyrć.

Prof. Krzysztof Pyrć © PAP / Łukasz Gągulski Prof. Krzysztof Pyrć

Profesor Krzysztof Pyrć, wirusolog i mikrobiolog z UJ, członek Rady Medycznej przy premierze był pytany w Radiu Plus czy kolejne mutacje koronawirusa będą coraz groźniejsze i czy pojawią się takie, dla których szczepionki nie będą zaporą.

– Ten wirus się cały czas zmienia. Należy się spodziewać, że wirus będzie próbował uciekać, zwiększać swoją transmisyjność. To w dużym stopniu zależy od tego jak będziemy kontrolować epidemię. Jeżeli szybko skontrolujemy ją za pomocą szczepień to szansa jest minimalna, a jeżeli puścimy ją samopas, jak w Brazylii, szansa jest realna – ocenił.

Dopytywany, czy możemy za pewnik przyjąć pojawienie się takich mutacji, stwierdził, że zdecydowanie tak.

– Pytanie tylko w jakim momencie się pojawią. Jeżeli będziemy już uodpornieni to mutacje nie będą miały takie dużego impaktu. Można przewidywać, że powstanie wariant, który zupełnie ucieknie i wtedy będzie konieczność aktualizacji szczepionki. Część firm już nad tym pracuje, te szczepionki w zasadzie są już przygotowane – dodawał.

Maseczki na ulicy? Mają sens wyłącznie gdy rozmawiamy

Profesor Krzysztof Pyrć mówił też o zasadności noszenia maseczek na zewnątrz.

– Jeżeli idziemy pustą ulicą to ryzyko jest minimalne, a jeżeli rozmawiamy z kimś to ryzyko transmisji istnieje. Nie damy rady zablokować kontaktów międzyludzkich w domach. To, co teraz widzimy to gigantyczny kryzys, setki ludzi umierają codziennie i kluczowe jest przerwanie wszelkich ścieżek transmisji – mówił.

– Zgadzam się, że maseczki na zewnątrz chronią tylko i wyłącznie wtedy kiedy z kimś rozmawiamy. Kiedy liczba zakażeń spadnie będę pierwszym, który powie, że na zewnątrz nie potrzebujemy maseczek. Jednak w momencie gdy jesteśmy w kryzysie, to stosunkowo mały koszt. Nawet jeżeli to będzie 200 osób uratowanych to chyba noszenie maseczek nie jest aż tak problematyczne – podkreślał.

Ponad 21 tys. zakażeń. Nowe dane Ministerstwa Zdrowia

Ruszyły zapisy na szczepienia dla 56-latków

EMA komentuje doniesienia o szczepionce Johnson&Johnson

Zostaw komentarz