Martyna Gliwińska w ogniu pytań od fanów. Opowiedziała o byciu samotną matką i relacji z Bieniukiem

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Martyna Gliwińska © instagram.com/martyna.gliwinska Martyna GliwińskaProjektantka wnętrz zdradziła, czy uda się w tym roku z ojcem swojego dziecka na wakacje oraz czy jej syn może liczyć na rodzeństwo.

Martyna Gliwińska weszła do polskiego show-biznesu jako ukochana Jarosława Bieniuka. Piłkarz związał się z projektantką wnętrz po śmierci Anny Przybylskiej. Niestety, jego relacja z nową partnerką była dosyć burzliwa. Para rozstawała się i schodziła. Trudno się dziwić, że informacja o ciąży Gliwińskiej zelektryzowała internautów. Nie pomagały też wypowiedzi samej Martyny, która mówiła wprost, że Bieniuk uznał jej stan błogosławiony za “problem”. Ostatecznie jednak parze udało się dojść do porozumienia i choć nie zdecydowali się żyć ze sobą, wychowują syna.

Martyna Gliwińska opowiada o ciąży

Martyna Gliwińska opowiedziała o byciu samotną mamą

Obecnie poza pracą i spełnianiem się w roli mamy, Martyna zajmuje się prowadzeniem swojego konta na Instagramie, które obserwuje już prawie 50 tysięcy osób. W mediach społecznościowych dzieli się z obserwatorami życiem prywatnym i relacjonuje najważniejsze momenty z życia syna, Kazika.

Była partnerka Jarosława Bieniuka ostatnio zorganizowała Q&A na Instastories, gdzie odpowiadała na zadawane przez fanów pytania. Martyna zdradziła, jak radzi sobie jako samotna mama:

Mogę Wam tylko odpowiedzieć, że wszystko zależy od nastawienia i od głowy. Jeśli będziecie dobrze nastawione, to wszystkiemu będziecie w stanie sprostać – czytamy.

Gliwińska odpowiedziała również na pytanie, czy zamierza wyjechać na wspólne wakacje z Jarosławem Bieniukiem, który ostatnio wypoczywał podczas urlopu z córką i synami ze związku z Anną Przybylską:

Nie, nie mamy tego w planach – napisała.

Martyna Gliwińska zdradziła też, czy w niedalekiej przyszłości Kazik doczeka się rodzeństwa:

Chyba nie planuje mieć więcej dzieci póki co – wyznaje.

A Wy o co chcielibyście zapytać Martynę?

Zostaw komentarz