Łowicka pielgrzymka na Jasną Górę zatrzymana przez policję. “Jedni uciekali przez pola, inni w las”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Zdjęcie ilustracyjne / Łowicka pielgrzymka zatrzymana przez policję © Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta Zdjęcie ilustracyjne / Łowicka pielgrzymka zatrzymana przez policję 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę została zatrzymana przez policję w pobliżu miejscowości Słupia. Powodem interwencji było złamanie rządowych obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa. Na nagraniach opublikowanych w internecie widać, że w pielgrzymce wzięło udział zdecydowanie więcej niż 50 osób. 

W poniedziałek spod klasztoru sióstr Bernardynek ruszyła 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Choć wciąż obowiązuje zakaz zgromadzeń, wprowadzony z powodu epidemii koronawirusa, z Łowicza wyruszyło znacznie więcej niż 50 pielgrzymów. Większość nie miała też maseczek. Do Częstochowy mieli dotrzeć 30 maja.

O frekwencji niech świadczy nagranie udostępnione przez portal lowiczanin.info.

[embedded content]

 

Łowicka pielgrzymka zatrzymana przez policję. Część z pątników udała się do domów

Po przejściu około 30 kilometrów, pielgrzymi zostali zatrzymani w pobliżu miejscowości Słupia przez policjantów z komendy w Skierniewicach. Jak informuje portal gosc.pl, powodem interwencji było złamanie wspomnianego już zakazu zgromadzeń powyżej 50 osób. Pątników wylegitymowano.

“Policja kręciła się już w okolicach Pszczonowa. Zatrzymali nas między Słupią a Lipcami Reymontowskimi. Przyjechało 5 radiowozów, chyba dwa samochody nieoznakowane, zrobił się ogromny chaos. Nie wiedzieliśmy, co robić. Jedni uciekali przez pola, inni w las, jeszcze inni ruszyli w dalszą drogę już na nocleg. Część zadzwoniła po rodziny, by odwieźli ich do domu. Wszystkich spisują. Co będzie dalej, nie wiemy” – komentowali pątnicy, z którymi rozmawiał portal gosc.pl

Onet zapytał przedstawicieli policji o powody zatrzymania łowickiej pielgrzymki. “Przemieszczanie się w ten sposób tak licznej grupy pod przewodnictwem księdza z łowickiej parafii w naszej ocenie nie zapewniało przestrzegania obowiązujących nakazów i zakazów stojących na straży bezpieczeństwa sanitarnego” – wyjaśniła mł. insp. Joanna Kącka, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.

Czytaj także

Zostaw komentarz