Legia Warszawa awansowała do półfinału Pucharu Polski! Dramatyczna końcówka

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Było to pierwszy mecz na polskich boiskach po ponad dwumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Legia przyjechała na stadion pierwszoligowca i chciała pokazać, ze długotrwały rozbrat z futbolem nie zostawił w dyspozycji piłkarzy Aleksandara Vukovicia żadnych niedostatków treningowych.

Zobacz wideo Restart ekstraklasy. “Najważniejsze, że powoli wracamy do normalności”

Piłkarze zaledwie kilkanaście dni temu wrócili przecież do ćwiczeń z piłką w grupach. Już na początku spotkania zarysowała się przewaga Legii. Wicemistrz Polski dopiął celu w 17. minucie, kiedy Walerian Gwilia fantastycznym uderzeniem pokonał Łukasza Załuskę. Akcję poprzedził agresywny atak Jose Kante, który tuż przed polem karnym odebrał piłkę rywalowi. 

Miedź w pierwszej części nie miała zbyt wielu argumentów przeciwko Legii. Najgroźniejszą bronią gospodarzy były stałe fragmenty gry. Dwa razy po uderzeniach Makucha i Łukowskiego z rzutów wolnych piłka otarła się o poprzeczkę bramki Muzyka. Tuż przed przerwą znakomitą szansę zmarnował Gwilia, który uderzył w słupek.

Po wznowieniu gry Legia podwyższyła prowadzenie. Vesović na lewej flance precyzyjnie dośrodkował wprost na głowę Jose Kante. Gwinejczyk uderzył piłką w słupek, ale do piłki dopadł po chwili Mateusz Cholewiak i pewnym strzałem pokonał Załuskę. Przy dwubramkowym prowadzeniu Legii nie działo się zbyt wiele ciekawego na murawie.

Końcówka przyniosła jednak niespodziewanie ogromne emocje. Najpierw w niegroźnej sytuacji na środku boiska Igor Lewczuk wyprostowaną nogę brutalnie sfaulował Omara Santanę. Obrońca Legii został ukarany czerwoną kartką. Legia grała w “10” i przez moment straciła kontrolę nad meczem. Miedź dzielnie walczyła do końca i w 88. minucie po dośrodkowaniu Macieja Śliwy najwyżej w polu karnym wyskoczył Paweł Zieliński (brat Piotra – piłkarza Napoli) i głową pokonał Wojciecha Muzyka. Bramkarz Legii, dla którego był to debiut w zespole Legii popełnił błąd i nie zrozumiał się z Arturem Jędrzejczykiem i Williamem Remym. 

Legia Warszawa drżała o wynik do samego końca

Sędzia przedłużył spotkanie aż o siedem minut. Miedź była bliska wyrównania, a kolejną kiepską interwencję zanotował Muzyk, który wypiąstkował wprost pod nogi Łukowskiego. Strzał pomocnika Miedzi był jednak niecelny. Legia drżała do ostatnich sekund, ale ostatecznie wygrała w Legnicy 2:1 i awansowała do półfinału Pucharu Polski, gdzie jest już także Cracovia i Lechia Gdańsk.

W środę ostatni mecz 1/4 finału, który wyłoni ostatniego półfinalistę. Stal Mielec zmierzy się z Lechem Poznań (początek o 20:10).

Zostaw komentarz