Lech odczarował Opole. Pierwsza wygrana od 67 lat!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Lubomir Satka © Newspix Lubomir Satka

Po dwóch golach Lubomira Šatki i trafieniu 18-letniego Filipa Szymczaka Lech Poznań pokonał 3:1 pierwszoligową Odrę Opole i awansował do 1/32 finału Pucharu Polski. To pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Kolejorza nad tym rywalem od 1953 roku!

>> Wypróbuj „Przegląd Sportowy” w wersji mobilnej. Najlepsze artykuły przeczytasz nie wychodząc z domu

Lech chce jak najdłużej utrzymać się na trzech frontach (polska liga, Liga Europy i krajowy puchar), dlatego ostrożnie gospodaruje siłami. W Opolu nie był aż tak pewny swego, żeby pozwolić na jakieś nadzwyczajne eksperymenty. Wystawił bardzo solidny skład, który za chwilę może się zmieniać choćby dlatego, że zagranicznego pracodawcę mogą znaleźć Kamil Jóźwiak albo Robert Gumny.

Sekundy Szweda

Póki co trzeba było szybko zareagować na brak jeszcze długo kontuzjowanego bramkarza Micky’ego van der Harta oraz ostatniego króla strzelców ekstraklasy Chistiana Gytkjaera, który już jest piłkarzem Monzy, beniaminka Serie B.

Holendra między słupkami przynajmniej na razie ma zastępować Filip Bednarek, który przez wiele lat zbierał doświadczenie w holenderskich klubach. Z kolei teraz killerem w ataku Lecha ma być Mikael Ishak – facet, który w poprzednim sezonie grał w drugoligowym niemieckim FC Nürnberg, a w swojej karierze ma na koncie 40 meczów i 4 gole w 1. Bundeslidze oraz mistrzostwo Europy sprzed pięciu lat z młodzieżową reprezentacją Szwecji.

Minęły ledwie 43 sekundy meczu w Opolu i Szwed już mógł efektownie przywitać się z polskim futbolem. Po zagraniu z lewego skrzydła Tymoteusza Puchacza schylił się do piłki i sprytnie zagrał ją głową. Ciut zabrakło mu precyzji, bo trafił w poprzeczkę. Gol na 1:0 padł jednak po akcji z prawej strony i to zanim minął kwadrans a w roli głównej nie wystąpił napastnik ani żaden inny ofensywny zawodnik. W pole karne zagrał Pedro Tiba, piłka odbiła się jeszcze od nogi opolskiego obrońcy, po czym doskoczył do niej Lubomir Šatka. Słowacki stoper mając ledwie osiem metrów do bramki nie popełnił błędu. I to on okazał się w tym meczu łowcą goli, bo w drugiej połowy to on podwyższył prowadzenie.

Janus w słupek

Trzeba jednak zaznaczyć, że Lech po bardzo dobrym otwarciu nagle spuścił z tonu, z każdą minutą pokazując Odrze, że nie zamierza forsować tempa, bo zadowoli się wygraną w najskromniejszych rozmiarach. Tyle że gospodarzom taki scenariusz nie pasował. Mieli swoje problemy, bo nie dość, że przed nowym sezonem stracili dwóch ważnych piłkarzy, którzy znaleźli pracę w ekstraklasie (boczny obrońca Patryk Janasik w Śląsku Wrocław, a środkowy pomocnik Mateusz Czyżycki w Warcie Poznań), to jeszcze kontuzję z końcówki poprzednich rozgrywek wciąż leczy najlepszy strzelec Arkadiusz Piech. Wymóg wstawiania w pucharowych rozgrywkach aż dwóch młodzieżowców tylko przysporzył Odrze problemów – to dlatego w opolskiej bramce zamiast Mateusza Kuchty wystąpił wychowanek klubu Błażej Sapielak, który w przyszłym miesiącu skończy dopiero 17 lat.

Tyle że właśnie po stracie pierwszego gola Odra potrafiła przejąć inicjatywę i przed przerwą stworzyła kilka bramkowych okazji, Najlepszą miał w 29. minucie Krzysztof Janus, który wykonywał rzut wolny z siedemnastu metrów i po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek.

Czerwiński już gra

W drugiej połowie Kolejorz pozwalał Odrze już na zdecydowanie mniej i konsekwentnie realizował swój plan na to spotkanie. Liczne zmiany (w nowym sezonie każdy zespół może korzystać z aż pięciu dublerów) zakłócały rytm gry, ale ciągle to goście pokazywali więcej piłkarskiej jakości, kolejne gole były naturalną konsekwencją. Swojego pierwszego gola ma Filip Szymczak, kolejny utalentowany piłkarz, który do tej pory strzelał w rezerwach Lecha. Odra w w doliczonym czasie gry zdobyła bramkę, ale trafienie Sebastiana Boneckiego już niczego nie mogło zmienić.

W Lechu po raz pierwszy zagrał Alan Czerwiński. Były prawy obrońca Zagłębia Lubin kilka razy w charakterystyczny dla siebie sposób ruszył prawą stroną, miał też udział przy drugim golu Šatki. Bez większego ryzyka można zakładać, że z każdym meczem będzie coraz ważniejszym piłkarzem Kolejorza.

WYNIK

1/32 finału Pucharu Polski

Odra Opole – Lech Poznań 1:3 (0:1)

Bramki: Bonecki 90 – Šatka 14, 76, Szymczak 87.

Odra Opole: Sapielak – Matuszewski, Żemło, Kamiński, Szrek – Trojak (83 Czajkowski) – Janus (60 Mikinić), Niziołek (83 Winiarczyk), Bonecki, Gancarczyk (73 Nowak) – Czapliński (61 Skrzypczak). Trener: Brehmer

Lech Poznań: Bednarek – Gumny (62 Czerwiński), Šatka, Crnomarković, Puchacz – Kamiński (63 Skóraś), Moder, Tiba (78 Muhar), Jóźwiak – Ramirez (61 Marchwiński) – Ishak (80 Szymczak). Trener: Żuraw

Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).

>> Wypróbuj „Przegląd Sportowy” w wersji mobilnej. Najlepsze artykuły przeczytasz nie wychodząc z domu

Zostaw komentarz