Kwaśniewski: przewiduję, że Jacek Kurski będzie szukał jakichś strasznych rzeczy na Trzaskowskiego

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
  • Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich
  • – Dobrze wiemy, że ten cały elektorat Krzysztofa Bosaka nie zagłosuje na urzędującego prezydenta, bo tam jest mnóstwo młodych, krnąbrnych ludzi, którzy nie znoszą zarówno Platformy, jak i PiS-u – podkreśla w rozmowie z Onetem Aleksander Kwaśniewski
  • Badania exit poll przeprowadziła pracownia Ipsos, źródło: TVN24

– Te wyniki wskazują, że będziemy mieli bardzo interesującą II turę. Wyścig wyborczy ewidentnie nie został rozstrzygnięty. Andrzej Duda pozostaje jego faworytem, ale Rafał Trzaskowski ma duże szanse go dogonić, bo trend ma pozytywny. Przy tym oczywiście ma duże znaczenie, że drugi i trzeci kandydat ma wyższy wynik, niż urzędujący prezydent – mówi Onetowi Aleksander Kwaśniewski.

“Będą starali się znaleźć argumenty i prezenty dla elektoratu Bosaka”

– Warto zwrócić uwagę także na to, że jeżeli policzymy, że cały elektorat Krzysztofa Bosaka zagłosowałby na Andrzeja Dudę, to też nie jest to wystarczające do jego zwycięstwa. Ale dobrze wiemy, że ten cały jego elektorat nie zagłosuje na urzędującego prezydenta, bo tam jest mnóstwo młodych, krnąbrnych ludzi, którzy nie znoszą zarówno Platformy, jak i PiS-u. Gdyby nawet tak było, to i tak za mało. Należy pamiętać, że z głosami nie jest tak, że jest to automatyzm. Nawet jeżeli dany kandydat wezwie swoich wyborców, by poparli wskazaną osobę, to wcale nie jest tak, że oni wszyscy pójdą i tak zagłosują. To dużo bardziej skomplikowane – dodaje były prezydent.

Jego zdaniem, teraz na pewno Andrzej Duda i jego sztab podejmą różne próby, by pozyskiwać nowe głosy. – Myślę, że w pierwszej kolejności będą starali się znaleźć jakieś argumenty i prezenty dla elektoratu Bosaka. Ale też będą starali się dotrzeć do elektoratu Hołowni, bo tu, jak się wydaje, jest szansa na uzyskanie brakującego poparcia dla tych ponad 50 procent – uważa nasz rozmówca.

Czy ten wspomniany pozytywny trend Trzaskowskiego ma szansę jeszcze wzrosnąć? – Trendy mają to do siebie, że jeżeli nie zdarzy się coś dramatycznego, one się nie załamują w ciągu jednego dnia. Ja oczywiście przewiduję, że teraz Jacek Kurski będzie szukał jakichś strasznych rzeczy na Trzaskowskiego, żeby poprzez czarną kampanię ten trend zatrzymać i odwrócić. Na razie jest on bowiem imponujący. Trzaskowski zaczął kampanię cztery tygodnie temu i dzisiaj już ma powyżej 30 procent – mówi były prezydent.

Trzaskowski jak Duda sprzed pięciu lat

Jego zdaniem, obecny wznoszący trend Trzaskowskiego przypomina Andrzeja Dudę sprzed pięciu lat. – Urzędującemu prezydentowi wydaje się, że wszystkie argumenty są po jego stronie, popularność, rozpoznawalność, itd. A tu nagle okazuje się, że kula śnieżna toczy się, jest coraz większa i ten efekt Trzaskowski może osiągnąć. Moim zdaniem, wynik Dudy jest poniżej jego oczekiwania. Z kolei poparcie Trzaskowskiego jest powyżej jego oczekiwań. To jest ta różnica w stanie ducha, z którą wchodzą do II tury – podkreśla Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent od początku deklarował, że będzie głosował na Roberta Biedronia z Lewicy. Ten uzyskał poparcie na poziomie 2,9 proc. – to oczywiście na razie wyniki exit poll. Jak były prezydent RP, wywodzący się właśnie z lewej strony sceny politycznej, ocenia ten wynik?

– Jest rozczarowujący, nie ma co ukrywać. Trzeba na spokojnie zastanowić się nad przyczynami. Ja myślę, że jedna z nich jest taka, że wybieranie tego kandydata Lewicy trwało za długo. Za dużo było wahań i trochę ten moment dobrego trendu dla Lewicy, który zaczął się przed wyborami parlamentarnymi, a potem postępowań po dobrym wystąpieniu Zandberga w Sejmie, został stracony, podobnie jak dynamika kampanii – uważa Aleksander Kwaśniewski.

“Biedroń ma zapewnione miejsce w historii”

– Mam także wrażenie, że w stosunku do tego bardziej tradycyjnego elektoratu Lewicy niektóre z postulatów Biedronia są zbyt postępowe, zbyt progresywne. On trochę wyprzedza ten czas, w którym te wybory się odbywają. Ale miejsce w historii ma zapewnione, bo Lewica miała odwagę poprzeć w wyborach człowieka, który przyznaje się, że należy do środowiska LGBT i o nie walczy. Tych zasług już ani Robertowi Biedroniowi, ani Lewicy nikt nie odbierze. I myślę, że Lewica będzie miała w Polsce stały punkt odniesienia, że jeżeli w Polsce ktoś mówi o tolerancji, o wolności dla mniejszości, to Lewica jest w tej sprawie najbardziej wiarygodna. Ziarno zasiane kiedyś urodzi dobre owoce – dodaje.

Czy te wyniki wyborów świadczą o tym, że myślenie ludzi mieszkających w Polsce się zmienia? – Pewnie trochę tak, ale jeżeli chodzi o scenę polityczną, to ona jest dosyć stabilna. Jest bardzo spolaryzowana, co odbywa się kosztem tych mniejszych ugrupowań. Czyli mamy PiS i Platformę w różnych konfiguracjach. Mamy też kilkanaście procent ludzi, którzy są zmęczenie partyjniactwem i głosują pięć lat temu na Kukiza, a w tym roku na Hołownię. I mamy ten elektorat tradycyjnych partii, takich, jak Lewica czy PSL, który jest większy w czasie wyborów parlamentarnych, bo wtedy jest większy stopień utożsamiania się wyborcy ze swoją partią i słabnie to na wybory prezydenckie, podczas których wiele osób chce być w obozie zwycięzcy, chce grać o najwyższą stawkę i nie jest zainteresowane, by popierać kandydata, który nie wejdzie do II tury – tłumaczy były prezydent RP.

– To nie oznacza, że jeżeli dzisiaj Kosiniak ma 2,5 proc. poparcia to PSL ma tyle samo albo że Biedroń ma 2,9, to Lewica też ma tyle. Nie. Myślę, że jeżeli byłyby wybory parlamentarne za miesiąc, to i Lewica, i PSL, powtórzyłyby mniej więcej te wyniki, które miały w wyborach parlamentarnych, plus minus 1-2 proc. Tak więc te wybory prezydenckie właściwie potwierdzają te główne tendencje na polskiej scenie politycznej, którą są od lat – dodaje.

Na kogo zagłosuje Kwaśniewski w II turze?

Kwaśniewski podjął już decyzję, co do drugiej tury, w związku z tym, że jego kandydat odpadł. – Mówiłem o tym już wcześniej: uważam, iż wszystkie środowiska demokratyczno-opozycyjne i ludzie, którzy się z nimi utożsamiają, powinni podjąć decyzję o poparciu tego kandydata opozycji, który wejdzie do II tury. Wszedł Rafał Trzaskowski to oczywiście ma mój głos i oddam go z przyjemnością, bo uważam go za kompetentnego faceta, który na to stanowisko się nadaje, zarówno ze względu na wykształcenie, wychowanie, jak i doświadczenie, języki i prezencję. Programowo nie jest mi odległy, możemy spierać się o różne szczegóły, ale generalnie jako człowieka go cenię i z przyjemnością na niego zagłosuję – podsumowuje Aleksander Kwaśniewski.

Oto wyniki wszystkich kandydatów, według badań exit poll: Andrzej Duda – 41,8 proc., Rafał Trzaskowski – 30,4, Hołownia – 13,3, Krzysztof Bosak – 7,4, Wojciech Biedroń – 2,9, Władysław Kosiniak-Kamysz – 2,6, Marek Jakubiak – 0,5, Paweł Tanajno – 0,3, Waldemar Witkowski: 0,3, Stanisław Żółtek – 0,3, Mirosław Piotrowski – 0,2. Frekwencja wyniosła 62,9 proc.

Zostaw komentarz