Kto zadba o bezpieczeństwo na procesji?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

– W Krakowie mamy dziś czterdzieści procesji i musieliśmy skierować policjantów do zabezpieczania przede wszystkim skrzyżowań – tłumaczy nam rzecznik prasowy krakowskiej policji Sebastian Gleń.

– Procesję główną, czyli tę z Wawelu na Rynek zabezpieczało siedmiu policjantów, ale jedynie pod kątem ruchu drogowego. My nie jesteśmy w stanie śledzić, czy wierni zachowują się odpowiedzialnie, czy nie – dodaje i wyjaśnia, że procesja to uroczystość religijna – a policja w takie imprezy się nie wtrąca.

Najważniejszym punktem obchodów uroczystości Bożego Ciała w Polsce jest msza św. i właśnie procesja. W związku z epidemią koronawirusa, o tym jak wyglądały same procesje, decydowały diecezje.

W niektórych miejscach zrezygnowano z przejścia ulicami i zdecydowano się na skromne procesje wokół kościołów, ale w dużych miastach pojawiły się tłumy. Zresztą sam metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski apelował o liczny udziału w procesjach.

I co prawda w przypadku procesji nie ogranicza się liczby uczestników do 150 osób, jak w przypadku innych zgromadzeń, to ostrożność należy zachować. Skoro policja nie jest w stanie tego upilnować, to pozostaje liczyć na rozsądek samych wiernych i na to, że posłuchali także apelów o zakładanie maseczek lub zachowywanie dwumetrowego dostępu.

Żródło

Zostaw komentarz