Koronawirus mógł zmutować. Chińscy badacze opisali przypadek pacjenta chorującego przez 49 dni

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Chińscy wojskowi naukowcy ujawnili wyniki swoich obserwacji w portalu Medrxiv.org, na którym publikowane są wstępne raporty z prac naukowych. Raporty te nie zostały zrecenzowane i nie są uznawane za źródło pewnych informacji.
 

Naukowcy w publikacji ostrzegają, że może być więcej “przewlekle zarażonych pacjentów”, którzy przenoszą infekcję i wywołują epidemię.

ZOBACZ: Australijczycy zaczynają testy szczepionki na koronawirusa

Opisany przypadek dotyczył mężczyzny w średnim wieku, u którego objawy nie były ciężkie – miał lekko podwyższoną temperaturę i nie miał kaszlu, dreszczy, duszności ani innych typowych objawów – ale bardzo długo nie mógł wyzdrowieć. Pod koniec leczenia pacjent został poddany transfuzji osocza od innych wyleczonych z COVID-19. I wtedy terapia przyniosła oczekiwany skutek – już po dwóch dniach test na obecność koronawirusa dał wynik negatywny. W sumie pacjent chorował przez 49 dni. 

Symbioza koronawirusa i gospodarza

U pacjenta zaobserwowano, że ma zarówno wysoki wskaźnik wirusa COVID-19, a jednocześnie wskaźniki jego komórek odpornościowych pozostały stabilne. – Wirus i gospodarz mogą nawet tworzyć symbiotyczne relacje – twierdzą naukowcy. 

Badacze sądzą, że ten przypadek może wskazywać na nowy łagodny podtyp koronawirusa, który nie wyniszcza organizmu, zwłaszcza płuc, i słabszą transmisyjność, ale trudniej go wyeliminować.

Ostrzegli, że może być więcej takich “przewlekle zarażonych pacjentów”, którzy nie byli diagnozowani i rozprzestrzeniali koronawirusa w swoim otoczeniu.

ZOBACZ: Naukowcy: koronawirus preferuje suche, zimne powietrze

Dziennik “South China Morning Post”, który opisał obserwacje naukowców, podał, że kobieta spokrewniona z pacjentem z nietypowym przebiegiem choroby, również się zakaziła. U niej choroba również przebiega łagodniej i – choć jest z grupy podwyższonego ryzyka ze względu na podeszły wiek – jej rokowania są dobre.  

Opisany przez naukowców przypadek to, jak dotąd, najdłuższy znany okres “zrzucania wirusa” u pacjenta, który przeżył COVID-19. Wcześniejsze obserwacje kliniczne wykazały, że średni czas wynosił 20 dni, a najdłuższy 37 dni.

55 przypadków bezobjawowych

Minionej doby w Chinach kontynentalnych wykryto 90 nowych zakażeń koronawirusem, w tym 35 “potwierdzonych przypadków” wśród osób powracających lub przybywających z zagranicy i 55 przypadków bezobjawowych – podała w czwartek państwowa komisja zdrowia.

O północy ze środy na czwartek w kraju były łącznie 1863 osoby chore na Covid-19, z czego 429 przypadków określono jako ciężkie. Od początku pandemii ze szpitali zwolniono już ponad 76 tys. osób, a 3318 pacjentów zmarło – przekazała komisja.

Władze Chin zakazały niedawno wstępu większości obcokrajowców na podstawie wydanych wcześniej wiz i pozwoleń na pobyt oraz drastycznie zmniejszyły liczbę międzynarodowych rejsów lotniczych. Według danych komisji do czwartku w kraju potwierdzono łącznie 841 zakażeń przywleczonych.

ZOBACZ: Czy Chińczycy kłamią w sprawie liczby ofiar? “Zniknęły” 22 mln użytkowników telefonów

Przedstawiciele władz centralnych wielokrotnie odnosili się w ostatnich dniach również do kwestii osób zakażonych, ale nie mających objawów, które nie są w tym kraju zaliczane do “potwierdzonych przypadków”. Narastają obawy, że nosiciele bez objawów mogą być źródłem zakażeń i wywołać drugą falę choroby w ChRL.

grz/ml/ “South China Morning Post”, polsatnews.pl

Źródło:

Zostaw komentarz