Kiedy zacząć martwić się o wątrobe?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Bardzo często słyszę, jak wiele osób skarży się na dotkliwości związane z wątrobą. Przeważnie dzieje się tak po obfitym i tłustym problemie. W telewizji reklamowane są nawet dostępne bez recepty medykamenty, które mają ponoć pomóc naszej wątrobie poradzić sobie ze zbyt dużym posiłkiem.

Nie ma jednak wątpliwości, że takie środki nie są w stanie wyleczyć wątroby z długotrwałych schorzeń. Co najwyżej maskują one niepokojące sygnały, na które inaczej byśmy zareagowali poprzez wizytę u lekarza.

Niestety choroby wątroby bardzo często przebiegają (w początkowej fazie) bezobjawowo. Jest to o tyle niebezpieczne, gdyż właśnie w tej pierwszej fazie mamy największe szanse na pełną skuteczność zastosowanej kuracji i regenerację wątroby. Im później wykryjemy schorzenie, tym trudniej będzie się ono poddawało leczeniu.

Z drugiej strony – czasem wątroba wysyła już alarmujące sygnały, które nie zawsze jesteśmy w stanie połączyć z chorobą układu pokarmowego. Kto przecież powiąże powracający ból głowy, złe samopoczucie, czy też osłabienie organizmu, z chorą wątrobą? A niestety często właśnie tak wyglądają pierwsze objawy chorej wątroby.

Kiedy zacząć zatem martwić się o swoją wątrobę? Cóż… zbierając w jedno wszystko to, co zostało powyżej napisane – najlepiej będzie dbać o wątrobę przez cały czas. W końcu nie od dziś wiadomo, że najlepsza jest profilaktyka, a nie leczenie.

Zatem jeśli faktycznie zależy nam na utrzymaniu naszej wątroby w dobrym stanie – warto troszczyć się o nią codziennie. Tylko wtedy możemy mieć pewność, ż zrobiliśmy wszystko, by pomóc jej w jak najlepszym stopniu wykonywać nałożone na nią obowiązki.

Zostaw komentarz