Kiedy poprawi się sytuacja kadrowa Wisły? Trener wymienił nazwiska

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, tak jak wcześniej trenowaliśmy. Na wicemistrza Polski i kandydata na mistrza to było jednak za mało – mówił po porażce z Legią Warszawa trener Artur Skowronek. Do kolejnych spotkań jego zespół ma przystąpić w bardziej komfortowej sytuacji kadrowej.Z nieobecnych z powodu kartek, kontuzji czy przeszkód formalnych zawodników trener mógłby stworzyć prawie całą “11”. Do końca przy Reymonta walczyli o występ Aleksandra Buksy, ale młody napastnik ostatecznie nie zagrał, bo jego kolano nie było w najlepszym stanie.

Przez cały mecz przepis o młodzieżowcu wypełniał Dawid Szot. Najpierw grał na prawym skrzydle, a w końcówce spotkania został przesunięty na bok obrony.

– Zrobił dobrą robotę. Zostawił na boisku serce, dał też argumenty piłkarskie. Był dobrze przygotowany psychicznie i taktycznie do tego, jak ma funkcjonować na boisku. Oby tak dalej, a może coś z tego będzie – powiedział Skowronek.

W środę Biała Gwiazda podejmie Raków Częstochowa, a w niedzielę, na zakończenie sezonu zasadniczego, zagra w Gdyni arcyważny mecz z Arką. Za kilka dni do dyspozycji trenera będą Maciej Sadlok, Mateusz Hołownia i Vukan Savicević i prawdopodobnie David Niepsuj.

– Na mecz z Arką gotowi powinni być także Damian Pawłowski i Alon Turgeman – informuje opiekun wiślaków.

W meczu przeciwko Legii Wisła zagrała dobre 45 minut i prowadziła 1:0. Po przerwie Jakub Błaszczykowski poszedł z kontrą, ale został zatrzymany tuż przed polem karnym. Później na boisku dominował już wicemistrz Polski.

Cierpienie w drugiej połowie

Skowronek był zadowolony z pierwszej połowy. Powiedział, że widział kilka pozytywnych momentów. Potem goście wrzucili wyższy bieg. – Było widać, że po bramce na 1:1 mocno cierpieliśmy. Od 60. do 80. minuty biegaliśmy bez piłki, co kosztowało drużynę bardzo dużo energii.

Trener Aleksandar Vuković zwycięstwo przy Reymonta zadedykował zmarłemu 1 czerwca zawodnikowi wielu polskich klubów, w tym Legii – Piotrowi Rockiemu. Pogrzeb 46-latka odbył się w sobotę w Zabrzu.

Źródło:

Zostaw komentarz