Kibice Barcelony nie wytrzymali. Wymowny transparent przy centrum treningowym

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Mistrzowie Niemiec zdeklasowali, rozbili, zmiażdżyli wicemistrzów Hiszpanii. Zdeklasowali ich z uśmiechem na ustach, bawiąc się futbolem, tworząc liczbę dogodnych sytuacji, która pozwoliłaby im na zdobycie nawet i 10 bramek. To był popis kosmicznego futbolu, na który Barcelona nie była w stanie odpowiedzieć i poniosła największą klęskę w historii Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo “Lekkim faworytem jest Bayern, ale Barcelona ma coś do udowodnienia”

Kataloński klub planuje przeprowadzić rewolucję, która pochłonie trenera Quique Setiena oraz dwóch dyrektorów – generalnego, Oscara Grau i sportowego – Erica Abidala.

Kibice Barcelony dali upust swojej wściekłości. Wymowne transparenty przy ośrodku treningowym klubu. “Mniej luksusu, więcej dumy”

Blamaż Barcelony z Bayernem wywołał wściekłość wśród fanów zespołu z Camp Nou. Postanowili wywiesić banery o wymownej treści przy ośrodku treningowym zespołu, Ciudad Esportiva im. Joana Gampera – Zarząd i piłkarze Barcelony, wstyd 121-letniej historii klubu – brzmiał napis na jednym z transparentów.

Z kolei na innym było napisane: – Mniej luksusu, więcej dumy.

W sobotę przed ośrodkiem treningowy Barcelony zgromadziło się kilkudziesięciu kibiców, którzy czekali na zarząd klubu przy wyjściu z ośrodka. Domagali się oni rezygnacji członków zarządu, na czele z prezydentem – Bartomeu. Oprócz zawieszania transparentów było także słychać m.in. okrzyki i obelgi skierowane w stronę władz klubu. 

Barcelona ma dwóch kandydatów do zastąpienia Setiena. Zmiana jest przesądzona

Jednym z kandydatów na nowego trenera jest Xavi, który był sondowany już w styczniu (to wtedy Setien zastąpił Ernesto Valverde). Legenda Barcelony odrzuciła wtedy ofertę i przedłużyła kontrakt z katarskim Al Sadd, ale w kontrakcie jest klauzula, która pozwala mu na odejście do “Dumy Katalonii”. Drugim kandydatem jest Mauricio Pochettino, który pozostaje bez pracy po zwolnieniu z Tottenhamu Hotspur. Co prawda Argentyńczyk kiedyś mówił, że nie obejmie Barcelony (grał i prowadził Espanyol, czyli wielkiego rywala), ale w ostatnim czasie podobno zmienił zdanie.

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz