Kacper Sienicki, trzeci z zatrzymanych na Białorusi Polaków wyszedł na wolność

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Protests in the aftermath of presidential elections in Belarus © TATYANA ZENKOVICH Protests in the aftermath of presidential elections in Belarus

Kacper Sienicki, trzeci z zatrzymanych na Białorusi Polaków, wyszedł w czwartek wieczorem na wolność z aresztu w Żodzino. Polak został zatrzymany w Mińsku 9 sierpnia w związku z protestami na Białorusi.

„Czuję się w miarę dobrze, jestem tylko bardzo zmęczony i trochę obolały. Przez dwa dni nie było żadnego bicia, więc trochę odżyłem” – powiedział PAP Sienicki po wyjściu z aresztu w czwartek. Mężczyzna został zatrzymany razem z innym obywatelem RP, Witoldem Dobrowolskim. On również w czwartek został wypuszczony z aresztu.

Obaj mężczyźni zostali zwolnieni bez procesu, ponieważ upłynęły 72 godz., po których zgodnie z przepisami należy wypuścić zatrzymaną osobę. „Nie miałem żadnej rozprawy sądowej” – powiedział Sienicki.

Sienicki powiedział, że jest „poobijany, ale na pewno nie ma żadnych poważnych obrażeń”. Podobnie jak wcześniej mówił w rozmowie z PAP Dobrowolski, Sienicki powiedział, że był bity przed przewiezieniem do aresztu w Żodzino pod Mińskiem.

„Byliśmy razem z Witkiem, aż do momentu, kiedy zabrano nas do więźniarek z rejonowego oddziału milicji. Potem byliśmy w tym samym więzieniu, ale nie widzieliśmy się” – opowiadał Sienicki. Jak dodał, on i Dobrowolski zamierzają jak najszybciej udać się do Polski.

„Zobaczyłem też dużo rzeczy pozytywnych, związanych ze społeczeństwem białoruskim i z ludźmi, z solidarnością” – dodał Sienicki.

W czwartek wypuszczono na wolność trójkę zatrzymanych Polaków. Oprócz Sienickiego i Dobrowolskiego zwolniony został jeszcze jeden Polak, który trafił do aresztu w Mińsku. Mężczyzna przyjechał na Białoruś odwiedzić swoją dziewczynę.

Wciąż oczekiwana jest informacja na temat ostatniego, czwartego zatrzymanego Polaka. On również miał zostać w czwartek zwolniony, jednak, jak dotąd, nie potwierdzono, że mężczyzna znajduje się na wolności.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/wr/

Zostaw komentarz